Wydawało się już, że przeciągająca się sprawa z nadaniem patrona nowemu osiedlu w Kościanie została już definitywnie załatwiona. Niestety jak się okazuje, znów os. gen. Władysława Andersa pozostaje nienazwane.

Osiedle powstające w okolicy byłych terenów kościańskiej cukrowni nie ma szczęścia do patrona. Decyzją Rady Miejskiej Kościana z końca 2016 roku miało ono nosić nazwę Generała Władysława Andersa. Propozycja spodobała się mieszkańcom, tym bardziej, że niedaleko znajduje się osiedle Generała Władysława Sikorskiego. Niestety z patronatu nie cieszyło się długo, ponieważ w styczniu ubiegłego roku wojewoda unieważnił uchwałę rady, twierdząc, że w kompetencji gminy nie leży nadawanie nazw osiedlom, ponieważ nie ma tego w ustawie.

Władze miasta decyzję tę zaskarżyły do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który orzekł, że gmina działała w granicach obowiązującego prawa, ponieważ nie ma przepisów regulujących nadawanie nazw osiedlom, a w takim przypadku możliwość pozostaje w kompetencji gminy. – Ostatniego dnia przed uprawomocnieniem się decyzji wojewoda złożył niestety skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a ten uchylił decyzję sądu wojewódzkiego – wyjaśnia burmistrz Kościana, Michał Jurga. Oznacza to, że osiedle kolejny raz pozostało bez patrona.

Pojawił się więc problem, ponieważ mieszkańcy osiedla zameldowani są pod adresem os. Gen. Władysława Andersa, a takie już nie istnieje. – Na szczęście problemem nie jest tu sam patron, ale sposób nadania nazwy. Czekamy jeszcze na uzasadnienie decyzji sądu. Możliwe, że przyjmiemy nazwę ulica Andersa, by uniknąć kolejnych problemów – zaznacza burmistrz.

 

do Góry