Reklama

Obra Kościan zwyciężyła w pierwszym meczu sezonu [ZDJĘCIA]

05/08/2017 20:19
Obra 1912 Kościan pokonała u siebie w pierwszym meczu sezonu drużynę Orzeł Biały Koźmin Wielkopolski 1:0 Pytań przed meczem było wiele - jak poradzą sobie nowi zawodnicy w Obrze, jak grać będzie drużyna po przerwie, a przede wszystkim, czy Obra pokaże, że stać ją na czołowe miejsce w IV lidze i wygra swój pierwszy w sezonie mecz. Część odpowiedzi można już było uzyskać kilka minut po rozpoczęciu spotkania. Od samego początku zespołem dominującym na murawie była drużyna z Kościana. W ciągu kilku pierwszych minut nasi zawodnicy pokazali, że będą groźnym rywalem stwarzając kilka ciekawych sytuacji pod bramką przeciwników. Wszystkie początkowe akcje wyglądały podobnie - rozegranie piłki po jednej stronie boiska, by następnie dośrodkować do zawodnika, który miał zakończyć akcję golem. Niestety przeciwnicy byli na to przygotowani. Pierwsza naprawdę groźna akcja, podobna do poprzednich rozegrana została już w 10 minucie, niestety kończący ją Tomasz Marcinkowski niedokładnie trafił w piłkę, która przeleciała nad poprzeczką przeciwnika. Mocno próbowali odpowiedzieć przeciwnicy, ale nie udało im się pokonać obrońców Obry. W 20 minucie koścaniacy również mieli szansę na zdobycie brami, jednak tym razem nieczysto trafił Dawid Jarka. Znaczna część pierwszej połowy była zdominowana przez zawodników Obry, jednak nie udało im się umieścić piłki w bramce. W drugiej części spotkania przewaga Obry jakby nieco zmalała, jednak nadal była to drużyna dominująca na boisku, czego dała wyraz w 56 minucie. Wtedy to z rzutu wolnego w pole karne skierował piłkę Dawid Jarka, a akcję strzałem z "główki" zakończył Filip Tylczyński. Bramkarz przeciwników był bez szans. Kontrowersyjna decyzja sędziego miała miejsce w 68 minucie, kiedy to Dawid Juchacz wbiegł z piłką w pole karne, ale dość agresywnie przeszkodził mu jeden z zawodników z Koźmina Wielkopolskiego. Sędzia nie podyktował rzutu karnego, co spowodowało głośny sprzeciw kibiców, zawodników i trenera Obry. W 77 minucie na murawę padł jeden z filarów drużyny, Mateusz Adamski i długo się nie podnosił. Jak się niestety okazało, doznał kontuzji kolana, jednak nie wiadomo na razie jak poważny jest uraz. W miarę upływu czasu gra stawała się coraz bardziej nerwowa, jednak oprócz kilku żółtych kartek, wynik spotkania się nie zmienił. Obra wygrała 1:0. Trenerzy obydwu drużyn byli z meczu zadowoleni. Młody zespół z Koźmina Wlkp. bardzo dobrze zaprezentował się na boisku i pokazał, że będzie niełatwym rywalem w rewanżu. Z kolei Obra mecz wygrała. Jak wyjaśnia jednak trener Obry, Krzysztof Knychała, drużyna musi się jeszcze troszkę zgrać, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Jego obawy dotyczą jedynie kontuzji Mateusza Adamskiego. Nie zdradza także, czy planuje w następnym meczu dokonać jakichś zmian, a kolejne spotkanie już w przyszły weekend w Kościanie z Victorią Września. Fot. Piotr Pewiński [ngg_images source="galleries" container_ids="14" display_type="photocrati-nextgen_basic_thumbnails" override_thumbnail_settings="0" thumbnail_width="240" thumbnail_height="160" thumbnail_crop="1" images_per_page="20" number_of_columns="0" ajax_pagination="1" show_all_in_lightbox="0" use_imagebrowser_effect="0" show_slideshow_link="1" slideshow_link_text="[Pokaz zdjęć]" order_by="sortorder" order_direction="ASC" returns="included" maximum_entity_count="500"]
Reklama

Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama