W piątek, 17 lipca, oficjalnie otwarty został nowy skatepark w Kościanie. Podczas otwarcia obiektu, którego budowa kosztowała ponad 800 tysięcy złotych, odbyły się pokazy, a także krótkie szkolenia dla początkujących.
Skatepark w Kościanie wreszcie został otwarty! To długo wyczekiwana przez dzieci i młodzież inwestycja, a jak sporym zainteresowaniem się cieszy widać było podczas otwarcia obiektu, ponieważ już na kilkanaście, a nawet więcej minut, przed zaplanowanym otwarciem, przy nowym obiekcie pojawiło się mnóstwo osób. Głównie były to dzieci, ale też młodzież przede wszystkim z hulajnogami, rowerami, ale było też kilku skaterów.
Niestety, przed 11.00 (bo o tej godzinie miało nastąpić otwarcie) zaczął padać deszcz i pojawiła się obawa, czy w ogóle ze skateparku będzie można korzystać. Na szczęście opady krótko po tej godzinie ustały, a wysoka temperatura i specjalne gumy do ściągania wody i oczywiście starania organizatorów, przyczyniły się do tego, że już po chwili można było korzystać z ramp i boxów. Najpierw jednak przyszedł czas na powitanie licznie zebranej młodzieży, a także ich rodziców, czego dokonali: zastępca burmistrza Patryk Piasecki, radny Marek Wyrzykiewicz i Kamil Zabielski prowadzący działalność pod nazwą Skate Strategies z Łodzi, która zajmuje się eventami związanymi ze skateboardingiem, a także szkoleniami z zakresu jazdy na deskorolkach i hulajnogach. Ten ostatni przypomniał również o zasadach bezpieczeństwa, między innymi właśnie zasadzie, by nie jeździć po mokrym betonie i mokrych urządzeniach, bo łatwo wtedy o upadek i kontuzję. Powiedział też, że zazdrości Kościaniakom tak pięknego obiektu, bo w Łodzi, z której jest, takich nie ma.
- Są w Łodzi skateparki, ale betonowe i już dosyć stare. Ten jest nowy, na bardzo ładnych płytach betonowych i zazdroszczę - mówił pan Kamil. Wcześniej pojawiały się głosy, że ten kościański nie jest zbytnio dostosowany dla początkujących, dlatego zapytaliśmy o jego opinię. - Tak naprawdę nie da się zrobić skateparku, który będzie idealny, bo musiałby być ze dwadzieścia razy większy. Każdy skatepark jest dostosowany do każdego poziomu zaawansowania, jeżeli poprowadzi nas instruktor. Te wszystkie rampy nadają się dla początkujących, tylko trzeba wiedzieć, jak je wykorzystać. Są też dla zaawansowanych, ale także musimy wiedzieć jak je wykorzystać - tłumaczy. Wyjaśnia, że jeśli chodzi o hulajnogi, czy deskorolki, to próg wejścia w te sporty jest dość duży. Początkującym poleca przede wszystkim zadbać o bezpieczeństwo i rozgrzewkę, a zacząć od poczucia równowagi, balansu i "czucia" deski. Najpierw powinno się jeździć po płaskim, by nauczyć się kontroli nad sprzętem, a dopiero po jakimś czasie korzystać z urządzeń.
Po krótkich przemowach ci, którzy nie mieli kasków, takowe otrzymali. Zniecierpliwiona młodzież jednak garnęła się do wypróbowania skateparku i w końcu przyszedł na to czas. Z kolei dla początkujących przygotowano warsztaty z podstaw, od budowy deskorolki i hulajnogi do pierwszej jazdy. Nie zabrakło też pokazu profesjonalistów.
Skatepark wyposażony jest w kilka ramp, boxów, są też miejsca do grindowania. Przygotowano również ławeczki, żeby odpocząć, stojaki dla rowerów, w pobliżu znajduje się tymczasowa toaleta, jest oświetlenie, a także narzędzia do sprzątania. Całość kosztowała ponad 800 tysięcy złotych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze