Z liderkami tabeli pierwszej ligi zmierzyły się w niedzielę, 15 marca, w wyjazdowym meczu, zawodniczki Juna-Trans Women Stare Oborzyska. Niestety, spotkanie zakończyło się wynikiem 4:1, a przewaga Legii była doskonale widoczna.
Piłkarki Legia Ladies są niezmiernie trudnym przeciwnikiem, co pokazały już na samym początku mocno rozpoczynając grę. Wystarczyła im minuta, by wypracować sobie okazję do wejścia w pole karne Juny. Przerwanie akcji poskutkowało podyktowaniem rzutu karnego i już w 2 minucie Legionistki objęły prowadzenie. Warszawianki wciąż atakowały, a Oborzynianki miały problemy, by w ogóle wejść na połowę rywalek. Stojąca na bramce Zuzanna Zmyślona miała co robić. Na plus naszym zawodniczkom należy jednak zaliczyć to, że potrafiły przerwać ataki przeciwniczek, czy zmusić je do błędu. W końcu piłkarki Juny zaczęły grać na połowie gospodyń, a po faulu i rzucie wolnym w 39 minucie Oliwia Kokot mocnym strzałem skierowała piłkę do bramki rywalek i doprowadziła do remisu. Niestety, przed końcem pierwszej połowy zawodniczki Legi znów wyszły na prowadzenie, a chwilę później wyprowadziły swój zespół na 3:1, tuż przed gwizdkiem kończącym tę część spotkania.
W drugiej połowie Legionistki nie stwarzały już sobie tylu sytuacji, co w połowie pierwszej i częściej strzelały z większej odległości. Nadal jednak znacznie dłużej utrzymywały się przy piłce, ale brakowało im dokładności, także dzięki dobrej grze w obronie w wykonaniu Oborzynianek. Im bliżej było końca spotkania, tym mocniej emocje opadały. Już w doliczonym czasie przepuściły jednak rywalkę w pobliże bramki, a ta wykorzystała sytuację podwyższając do 4:1. Trzy punkty wywalczyły więc pewnie zawodniczki Legia Ladies, a piłkarki Juny wróciły bez punktów.
Kolejny meczu Juna-Trans Women Stare Oborzyska zagra na własnym boisku z Hydrotruck Czwórka Radom w niedzielę, 22 marca. Radomianki będą zmotywowane, by odskoczyć od strefy spadkowej, może być to więc zacięte spotkanie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze