Juna-Trans Women Stare Oborzyska z wyjazdowego meczu w Warszawie przywozi 3 punkty. Awansuje też w Pucharze Polski do 1/16 finału.
Puchar Polski
18 października zawodniczki Juna-Trans Women Stare Oborzyska rozpoczęły swoją przygodę z Pucharem Polski. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku oborzynianki dotarły do ćwierćfinału rozgrywek. W tym sezonie, w 1/32 finału, zmierzyły się z BTS Record Bielsko-Biała U-18. W tym wyjazdowym meczu były faworytkami i rywalizację w Bielsku-Białej wygrały. W pierwszej połowie wynik otworzyła Natalia Zembroń już w 7 minucie gry. Na kolejnego gola trzeba było poczekać do drugiej połowy i 66 minuty meczu, kiedy to gospodynie wyrównały wynik. Zrobiło się więc „gorąco”. Do końca regulaminowego czasu żadnej z drużyn nie udało się wypracować przewagi, potrzebna była dogrywka. Decydujący gol padł dopiero w 117 minucie w wykonaniu Kingi Połatyńskiej, ale nie był to koniec emocji, bo rywalki w ostatnich sekundach oddały bardzo groźny strzał na bramkę, a wynik uratowała tylko świetna interwencja Zuzanny Zmyślonej, stojącej na bramce.
Awans do 1/16 finału Pucharu Polski przypadł więc Junie. Jak okazało się jednak po losowaniu, awansować do kolejnej rundy będzie bardzo trudno, bo oborzynianki zmierzą się z GKS Górnik Łęczna. To drużyna z ekstraligi, która aktualnie znajduje się na drugim miejscu tabeli, a w poprzedniej kolejce znajdowała się nawet na jej szczycie. Mecz rozegrany zostanie w Starych Oborzyskach 16 listopada.
Skład Juny: Kinga Połatyńska, Katarzyna Michalik, Zuzanna Zmyślona (B), Sabina Napieralska, Martyna Szymankiewicz, Zosia Markiewicz, Natalia Zembroń, Aleksandra Nowak, Małgorzata Knuła, Martyna Lechna, Zofia Skrzypek (C). Rezerwy: Aleksandra Włodarczak, Amelia Drzymała.
I liga piłki nożnej kobiet
Kolejne dobre informacje napłynęły w ostatni weekend z Warszawy, gdzie oborzynianki podejmowane były przez tamtejszy KKP. Warszawianki znajdują się aktualnie na dole tabeli, były więc zmotywowane, by zdobyć u siebie punkty i powalczyć o utrzymanie w lidze. Juna jednak także znajdowała się niebezpiecznie blisko strefy spadkowej, więc i tu potrzebna była walka o punkty. Już w pierwszej połowie udało się uzyskać przewagę, ale nie na tyle, by można się było rozluźnić. Tym bardziej, że młody zespół warszawianek grał bardzo dobrze i widać było po nich, że bardzo się starają. Pierwszy gol padł w 20 minucie. Do bramki rywalek trafiła Kinga Połatyńska, a 7 minut później Wiktoria Matyja. Do końca pierwszej połowy już zmian wyniku nie było, choć okazje już tak. Świetnymi interwencjami popisała się jednak bramkarka gospodyń. W drugiej połowie goli już nie było, ale mecz był za to bardzo ciekawy i przyjemny dla kibiców (choć deszczowy), bo sporo się działo. Zakończył się wynikiem 2:0.
Skład Juny w meczu z KKP Warszawa: Aleksandra Jankowska, Małgorzata Knuła, Martyna Lechna, Zosia Markiewicz, Wiktoria Matyja (C), Sabina Napieralska, Aleksandra Nowak, Kinga Połatyńska, Zofia Skrzypek, Patrycja Sutkowska, Zuzanna Zmyślona (B). Rezerwy: Kamila Fuchs, Katarzyna Michalik, Joanna Ostant, Martyna Szymankiewicz, Zuzanna Worsztynowicz.
- Mimo że graliśmy z juniorkami w Pucharze Polski, to okazały się one godnymi rywalkami. Zespół z Bielska-Białej jest bardzo młody, ale mocno zaangażowany w grę i musieliśmy się mocno postarać o to zwycięstwo. Tak naprawdę wygraliśmy dzięki indywidualnym akcjom i przewagą doświadczenia. Co do meczu w Warszawie, to na początku należy podkreślić bardzo dobrą atmosferę. Piękny stadion Hutnika Warszawa i bardzo ciepłe przywitanie spowodowały, że grało się przyjemnie. Tutaj też grały zawodniczki młode, ale widać było ogromną chęć gry, staranne budowanie akcji. Zmieniliśmy jednak trochę ustawienie w porównaniu z poprzednimi meczami i dało to efekt, zwłaszcza w obronie – podsumowuje oba spotkania Adam Łuczak, trener Juna-Trans Women Stare Oborzyska.
Kolejny mecz ligowy Juna zagra 8 listopada w Starych Oborzyska z Unią Lublin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze