Reklama

Dotkliwa porażka. Polonia Środa Wielkopolska - Juna-Trans Women Stare Oborzyska 4:1

Nie tak miał wyglądać mecz piątej kolejki pierwsze ligi piłki nożnej kobiet w wykonaniu piłkarek Juna-Trans Women Stare Oborzyska. W wyjazdowym spotkaniu odniosły dotkliwą porażkę.

Zawodniczki Juna-Trans Women Stare Oborzyska mierzyły się w sobotę, 13 września, w wyjazdowym meczu z drużyna Polonia Środa Wielkopolska. Nadzieje na punkty były, ale już początek spotkania pokazał, że to gospodynie będą rozdawać karty na boisku. Piłkarki ze Starych Oborzysk grały słabo i nie zagrażały bramkarce Polonii. Gospodynie w ciągu pierwszych minut kilkakrotnie zagroziły bramce Juny, a pierwszego gola strzeliły w 23 minucie, główką po strzale z rzutu rożnego. Kolejny cios przyszedł już po 3 minutach. W polu karnym piłkę otrzymała zawodniczka ze Środy Wielkopolskiej, której nie kryła żadna z zawodniczek ze Starych Oborzysk. Celny strzał do bramki był więc już tylko formalnością. Dwie kolejne szanse na podwyższenia wyniku średziankom uniemożliwiły słupki, ale przed końcem pierwszej połowy udało im się odskoczyć na 3:0, znów dzięki podaniu do niekrytej zawodniczki w polu karnym. 

Druga połowa w wykonaniu oborzynianek wyglądała już na szczęście znacznie lepiej. Gospodynie cały czas grały na wysokim poziomie, ale Juna również zaczęła im zagrażać. Niestety, nie przynosiło to efektu w postaci bramek. W 73 minucie napastniczka Polonii dośrodkowała w pole karne, piłka odbiła się od jednej z piłkarek Juny, Kamili Fuchs, i poturlała do bramki. Wynik ustalony został jednak minutę później. Po przyjęciu piłki Martyna Lechna strzałem w bocznej części boiska umieściła piłkę w siatce zdobywając honorową bramkę. Mecz zakończył się więc wynikiem 4:1 dla zawodniczek ze Środy Wielkopolskiej.

Reklama

Trener Juny nie ukrywa, że mecz, a zwłaszcza pierwsza jego połowa, wyglądał w wykonaniu zespołu ze Starych Oborzysk po prostu źle. - Nie tak to miało wyglądać. Gdyby nie te dwa słupki, to przegrywalibyśmy pięć do zera. Na szczęście druga połowa była już lepsza - podsumowuje krótko. Teraz czas na wyciągnięcie wniosków z porażki, bo przed Juną kolejny, bardzo trudny sprawdzian. W niedzielę oborzynianki podejmą na własnym boisku Medyk Konin, drużynę, która ostatni mecz wygrała wysoko i aspiruje do czołowej trójki w tabeli pierwszej ligi.

Skład wyjściowy Juny: Matyja (C), Sutkowska, Knuła, Skorupska, Skrzypek, Jankowska, Połatyńska, Chudy, Markiewicz, Nowak, Zmyślona (B). Rezerwy: Worsztynowicz, Napieralska, Szymankiewicz, Fuchs, Lechna, Ostant, Godlewska.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/09/2025 09:18
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama