Reklama

Dominik Wolff zakończył swoje wyzwanie [ZDJĘCIA]

Dominik Wolff zakończył swoje charytatywne wyzwanie. Co prawda 200 kilometrów przebiec się nie udało, ale zabrakło niewiele, bo mniej niż 30 kilometrów.

Przypomnijmy, że najnowsze, charytatywne wyzwanie Dominika Wolffa polegało na przebiegnięciu 200 kilometrów i chciał tego dokonać w 24 godziny. Wystartował w sobotę, 6 września, spod świetlicy wiejskiej w Widziszewie. Więcej pisaliśmy o tym TUTAJ. Pierwsze kilometry pokonywał w Widziszewie i okolicy, a następnie skierował się do Kościana, gdzie przez całą noc biegał po Stadionie Miejskim w Kościanie. Potem udał się do Racotu, gdzie biegał na tamtejszym stadionie, by na końcu, o godzinie 15.00 skierować się na hipodrom, na którym trwały dożynki powiatowo-gminne, by tam zakończyć swoje wyzwanie.

Na mecie czekało na niego sporo osób, bo rodzina, znajomi, kibice, Szymon, dla którego zorganizowano ten bieg wraz z rodziną, a także bawiący się na dożynkach. Otrzymał od wszystkich głośne oklaski, a wiele osób podchodziło też, by pogratulować mu tego wyczynu. Były to bardzo wzruszające chwile.

Reklama

Co prawda celu nie udało się osiągnąć, bo licznik wskazał na końcu nieco ponad 173 kilometry, ale jak widać dużo nie brakowało. Te brakujące kilometry były wynikiem z problemami zdrowotnymi. - Jestem zmęczony, ale szczęśliwy. Było trudno, były kryzysy, ale te przychodzą i odchodzą, trzeba je przezwyciężyć. Między 50 i 70 kilometrem miałem problemy z odcinkiem lędźwiowym kręgosłupa i pośladkiem, ale fizjoterapeuta działał. Potem okazało się, że po zmianie butów biegło się dużo lepiej i wtedy udawało się trzymać dobre tempo, ale wcześniejsze zmęczenie już się nawarstwiało, a pod koniec pojawiła się kontuzja, której nie chciałem przeciągać, stąd ten wynik - opowiada Dominik Wolff. Jak wiadomo, zdrowie jest najważniejsze, więc nikt nie miał pretensji do biegacza, że w trosce o siebie przebiegł nieco mniej kilometrów.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama