Reklama

Dominik Wolff rozpoczął kolejne, charytatywne wyzwanie - bieg 200 km [ZDJĘCIA]

Dominik Wolff rozpoczął swoje kolejne, trudne i charytatywne wyzwanie. Zamierza przebiec 200 kilometrów i zrobić to, jeśli się uda, w 24 godziny. Wszystko dla Szymona

Start wyzwania odbył się przy sali wiejskiej w Widziszewie punktualnie o godzinie 15.00. Przy okazji wydarzenia miał się odbyć też festyn i turniej wsi, ale padający deszcz spowodował odwołanie tych imprez. Dominik Wolff jednak nie zrezygnował, a w momencie startu już nie padało, a nawet zrobiło się nieco pogodniej.

- Pogoda do biegania jest idealna. Myślę, że to najtrudniejsze wyzwanie, bo to nie tylko 200 kilometrów, ale chciałbym pokonać je w 24 godziny. Oczywiście nic się nie stanie, jeśli potrwa to trochę dłużej, ale dla siebie chciałbym to zrobić właśnie w 24 godziny. Fizycznie jestem przygotowany perfekcyjnie. Czuję się najlepiej przygotowany ze wszystkich wyzwań, które miałem. Psychicznie staram się, żeby też było dobrze, ale ze względu na to, że dużo rzeczy było do załatwienia w ostatnim tygodniu, to trochę mnie to wybiło z rytmu. Chciałem wszystko załatwić wcześniej, żeby mieć spokojną głowę w ostatnich dniach, ale to się nie udało. Pojawiły się za to osoby, które mnie wspierają cały czas i nowe osoby, którym chciałbym podziękować - mówił przed startem Dominik Wolff.

Reklama

Wraz z nim wystartowała grupa osób, w tym także dzieci, które pokonają raczej krótszy dystans, ale przez sporą część trasy zamierza towarzyszyć mu na handbike'u Paweł Balcerowiak z Leszna. - Zawsze mnie fascynowała pomoc innym ludziom i chciałem po raz pierwszy wziąć udział w takim wydarzeniu. Jadę na specjalistycznym rowerze, handbike'u, na którym będę leżał. Na pewno chciałbym pokonać 100 kilometrów, a jeśli zdrowie pozwoli, to może uda się więcej - opowiada. Pan Paweł kolarzem jest od około dwóch lat i startuje w zawodach, ale z takim wyzwaniem mierzy się po raz pierwszy. Jak zapowiada, nie ostatni. Na starcie nie zabrakło też Szymona i jego rodziców, ale też państwa Wajske, dla których córki, Magdy, zorganizowano pierwsze, niecodzienne wyzwania.

Na razie pan Dominik i towarzyszące mu osoby biegają po Widziszewie. Następnie skierują się do Kościana, gdzie biegi odbywać się będą na stadionie przez całą noc. Finał zaplanowano w Racocie, na hipodromie, bo tam odbywać się będą dożynki powiatowo-gminne. 

Reklama

Akcję w tym roku zorganizowano dla Szymona z Kościana. Szymon to pogodny, uśmiechnięty chłopak, który uwielbia śpiewać i tańczyć. Mimo że dorasta, mentalnie pozostaje dzieckiem. Codziennie walczy o większą samodzielność – od najmłodszych lat jego życie to nieustanne terapie i rehabilitacja. Zmaga się z zespołem Downa, niedosłuchem, wadą wzroku i niedoczynnością tarczycy, ale największym wyzwaniem jest jego niepełnosprawność ruchowa. Nieprawidłowa budowa rzepek kolanowych sprawia, że poruszanie się jest dla niego trudne i bolesne.

Czeka go kolejna operacja, która może pomóc, ale poprzedni zabieg był dla niego ogromną traumą. Jego mama robi wszystko, aby zapewnić mu jak najlepszą opiekę, ale to wymaga ogromnego zaangażowania, sił i środków. Pomóc Szymonowi można także wpłacając pieniądze na zbiórkę TUTAJ.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama