Reklama

Sławek Wysoczański walczy o 20 tysięcy złotych dla dzieci! Trwa głosowanie!

Zaczęło się od auta kupionego „za kanta”. Dziś kultowy Polonez z Kościana ma na koncie 40 krajów, ponad 100 tysięcy kilometrów i jeden wyjątkowy cel — pomoc dzieciom z domów dziecka. Sławek Wysoczański walczy o zwycięstwo w konkursie, którego wygrana może zmienić życie dzieci.

To historia, która pokazuje, że nawet stary Polonez może mieć wielkie serce. Mieszkaniec Kościana, Sławek Wysoczański, po raz kolejny udowadnia, że pasja do motoryzacji może iść w parze z pomaganiem innym. Jego legendarny „Polonez za Kanta” bierze udział w konkursie organizowanym przez rankostory.pl. Stawka jest wyjątkowa — 20 tysięcy złotych, które w całości mają zostać przekazane dzieciom z domów dziecka.

Historia niezwykłego auta zaczęła się dziesięć lat temu. Wtedy Sławek Wysoczański kupił starego Poloneza za ostatnie studenckie pieniądze — tysiąc złotych, czyli popularnego „kanta”. Nikt nie przypuszczał, że ten niepozorny samochód stanie się symbolem wielkich wypraw, przygód i pomagania. Przez dekadę przemierzył Polonezem niemal całą Europę. Odwiedził aż 40 państw, pokonał ponad 100 tysięcy kilometrów i dotarł do czterech przylądków kontynentu. Załoga zrealizowała 10 dużych wypraw, a pod maską auta wciąż pracuje oryginalny silnik FSO 1.6 OHV. Jak żartuje właściciel, „bez wizyt u kardiologa”.

Reklama

Dla wielu to tylko stary samochód, dla mnie fundament życia. Mój Polonez przejechał ze mną już ponad 100 tys. km, odwiedzając wszystkie cztery krańce Europy, ale jego prawdziwa wartość mierzy się w emocjach. To w drodze do Władywostoku, po dwóch miesiącach wspólnego kurzu i walki z trasą, zrozumiałem, że pasażerka obok, Kasia, to kobieta mojego życia. Oświadczyny i wspólny przejazd do ślubu były tylko formalnością. Poldek był świadkiem narodzin naszej rodziny. Dziś na tylnej kanapie siedzi 4-letni syn Wojtek, który na rajdach i zlotach uczy się, że pasja ma sens tylko wtedy, gdy służy innym. Od 10 lat dzięki wyprawom zbieramy środki dla domów dziecka i osób niepełnosprawnych. Od trzech lat sami organizujemy rajd rodzinny, promując naszą małą ojczyznę i wspierając dzieci z powiatu. Nasza więź z autem to nie sentyment do blachy, to pakt lojalności. Ten samochód nie tylko dowiózł mnie na krańce świata, ale nauczył, jak być lepszym człowiekiem. To nie koniec opowieści, lecz jej początek - opowiada Sławek.

Dziś niezwykła historia z Kościana może zyskać kolejny rozdział. Trwa internetowe głosowanie w konkursie Rankostory, a każdy oddany głos przybliża ekipę do zdobycia środków dla dzieci potrzebujących wsparcia. – To wszystko dla dzieci! – podkreśla.

Reklama

Głosować można na stronie: Rankostory – głosowanie

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/05/2026 06:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama