Dominik Wolff z Widziszewa szykuje się do kolejnego, charytatywnego wyzwania. Tym razem zamierza przebiec 50 kilometrów układając podczas biegu, jak najwięcej razy, kostkę Rubika.
Dominik Wolff po raz kolejny zamierza podjąć wyzwanie w charytatywnym celu. Tym razem planuje przebiec 50 kilometrów układając kostkę Rubika, a zrobi to by pomóc małej Madzi ze Śmigla. Przypomnijmy, że już wcześniej podejmował niezwykłe wyzwania, m.in. bieg 200-kilometrowy, bieg 36-godzinnny, czy 10 maratonów w 10 dni, a wszystko by pomóc dzieciom i ich rodzinom w walce z poważnymi chorobami.
Dlaczego podejmuje akurat takie wyzwanie? - Z dwóch powodów. Po pierwsze, to byłem już trochę zmęczony wzywaniami "ultra" czyli bardzo długim bieganiem. Także organizacyjnie było bardzo ciężko, bo tak naprawdę sama organizacja wymagała więcej energii niż sam bieg, więc zdecydowałem się na coś krótszego. Chcę poprawić też sobie szybkość, więc krótszy bieg będzie lepszy pod względem treningowym. Z kolei kostka Rubika już się gdzieś wcześniej pojawiała i miałem na to pomysły, więc postanowiłem połączyć bieg z układaniem kostki - wyjaśnia Dominik Wolff. Jak dodaje, dystans 50 kilometrów też może być bardziej odpowiedni dla osób, które chciałaby biegać razem z nim, czy spróbować się na dystansie nieco dłuższym niż maraton.
Wyzwanie ponownie wykonuje dla Madzi Wajske ze Śmigla. Jak podkreśla Wolff, cały czas jest w kontakcie z rodzicami dziewczynki i widzi, jak ogromne są ich potrzeby. Ma też pewność, że zebrane pieniądze zostaną dobrze spożytkowane na leczenie, rehabilitacje, wizyty u lekarzy itp. - To najlepsza osoba, której mogę pomóc. Wiem, że jest wielu potrzebujących, ale ja jeszcze nie kończę swoich wyzwań - zaznacza.
Kostkę umie oczywiście układać, ale przyznaje, że początkowo (a zaczął dopiero w zeszłym roku) miał spore problemy. Teraz ułożenie zajmuje mu nieco ponad minutę. Ćwiczył już na bieżni elektrycznej i udaje mu się w ciągu godziny biegu rozwiązywać układankę około 20 razy, w ciągu całego wyzwania planuje więc ułożenie około 120 kostek. Trenował też niedawno na stadionie w Śmiglu podczas charytatywnej akcji "55 okrążeń dla Maksa".
Szczegóły i cała koncepcja są na razie w fazie projektowania, ale oczywiście każdy będzie mógł podczas biegu do pana Dominika dołączyć. Zachęca wszystkich, by spróbowali pokonać swoje bariery, nieważne czy będzie to przebiegnięcie całego dystansu, czy nawet krótkiego, bo najważniejsza jest tu pomoc małej Madzi. Istnieje też możliwość próby ustanowienia rekordu Guinessa w układaniu kostki podczas biegu na 50 kilometrów, ale wiąże się to z ogromnymi kosztami, nie jest więc to na razie postanowione. Trzeba rozważyć, czy promocja związana z biciem rekordu wpłynie na tyle na promocję zbiórki dla Madzi, by się to opłacało.
Wprowadzona zostanie za to nowość, którą będzie bieg "online". - Będzie można wirtualnie dołączyć i wesprzeć zbiórkę. Będzie to polegało na wykupieniu pakietu startowego, w którym znajdzie się między innymi medal, jakieś gadżety, i wtedy otrzyma się pakiet startowy i będzie można samemu przebiec, przejść, czy nawet przejechać 50 kilometrów. Nie trzeba tego robić jednorazowo i można to rozłożyć w czasie, więc każdy będzie miał szanse zadanie wykonać w odpowiedni dla niego, niej sposób - tłumaczy Wolff.
Wyzwanie zaplanowano na 20 września i odbywać się będzie na stadionie w Śmiglu. Szczegóły można śledzić na stronie wydarzenia na facebooku: #50kmDLaMadzi. Zaprasza też wszystkich chętnych, którzy chcieliby pomóc, czy to osoby fizyczne, czy firmy, by wsparli wyzwanie i małą Madzię.
Więcej o Madzi
Madzia Wajske ze Śmigla od urodzenia zmaga się z szeregiem ciężkich chorób - zespół Westa, zespół Downa, skrajnie obniżone napięcie mięśniowe… to tylko kilka z postawionych po narodzinach Magdaleny diagnoz. W końcu zdiagnozowano mutację HNRNPH2, której na świecie jest bardzo mało przypadków i dlatego nie jest dobrze znana nawet lekarzom. Głównymi cechami są opóźnienie rozwoju, niepełnosprawność intelektualna, opóźnienia motoryczne i językowe, zaburzenia behawioralne i psychiatryczne oraz nieprawidłowości wzrostu i układu mięśniowo-szkieletowego. Drobne cechy to dysmorfia, zaburzenia żołądkowo-jelitowe, padaczka i wady wzroku. Cała lista schorzeń i diagnoz rozszarpująca małe dziecko od środka.
Madzia potrzebuje więc wsparcia, bo opieka, rehabilitacja, turnusy lecznicze i wizyty u specjalistów są bardzo kosztowne. Link do skarbonki na zrzutce: TUTAJ.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze