Sporo osób przyszło w czwartek do Muzeum Regionalnego w Kościanie, by obejrzeć wystawę fotografii autorstwa Jesiennej.pani. Nic w tym dziwnego, bo zdjęcia są naprawdę niesamowite.
Zdjęciami w wykonaniu Jesiennej.pani na facebooku zachwyca się mnóstwo mieszkańców Kościana i okolic. To fotografie przedstawiające pejzaże, ale też miejski krajobraz, w mglistej scenerii, ale czasem też pełne koloru, cieszące oko zwierzęta, ale też mające industrialny, surowy klimat. Wszystko łączy jedno - świetne oko autorki. Nic więc dziwnego, że wernisaż wystawy tych zdjęć przyciągnął do muzeum regionalnego sporo osób. Niektórzy dowiedzieć chcieli się, w jaki sposób "złapać" można tak piekne kadry, inni po prostu poznać Jesienną.panią, bo do tej pory była dla nich anonimowa, schowana za swoim pseudonimem.
Jesienna.pani to Mirosława Prałat - Kościanianka, emerytowana nauczycielka matematyki w Racocie. Swoją przygodę z fotografią rozpoczęła około 40 lat temu fotografując najbliższych i ukochany ogród, który jest wielką pasją pani Mirosławy. W tym miejscu należy dodać, że została ona jedną z laureatek naszego konkursu "Na najpiękniejszy ogród powiatu kościańskiego", który redakcja eKościan.eu organizowała wraz z Fundacją "Ogrody dla Zdrowia". Najpierw oczarowały nas zdjęcia jej ogrodu, a potem już sam ogród i ogrom pracy włożony w to, by wyglądał jak najpiękniej. Kolejną pasją fotografki są wycieczki rowerowe po Ziemi Kościańskiej i to właśnie podczas tych wycieczek powstaje wiele zdjęć. Pani Mirosława była uczestniczką i laureatką licznych konkursów fotograficznych, a publikowane w internecie fotografie Kościana i Ziemi Kościańskiej cieszą się szerokim uznaniem internautów.
- Zaczęło się to wszystko od tego, że uwielbiałam oglądać albumy moich dziadków. Babia miała swój i dziadek swój. Dziadek też bardzo dużo fotografował. Jak tylko byłam w stanie, to kupiłam swój pierwszy aparat i robiłam zdjęcia rodziny. Gdy kupiłam pierwszy cyfrowy aparat, to wtedy zaczęłam szaleć. Rodzina już się nie dawała fotografować, więc trenowałam od ogrodu i kwiatków. Później przerzuciłam się na pejzaże. Jak jest odpowiednia pogoda to wyjeżdżam w teren, a zimą raczej samochodem. Lubię wybierać się na okoliczne pola, zwłaszcza w okolicach Gryżyny, bo tam bywają często mgiełki, a to jest to co uwielbiam, poranki z mgłami, promieniami słońca, kolorowe niebo, zwierzęta. Zdarza mi się też fotografować miasto, ale preferuję naturę - opowiada pani Mirosława. Początkowo zdjęcia pokazywała na portalach tematycznych, właśnie ze zdjęciami, ale te zaczęły zanikać, albo stawały się płatne, więc był spory odpływ użytkowników. Facebook za to okazał się idealnym miejscem do dzielenia się swoimi dziełami.
Podczas wernisażu zebranych powitali burmistrz Sławomir Kaczmarek i dyrektor muzeum Dariusz Kram. Podziękowali autorce za podzielenie się swoimi pracami, a burmistrz przyznał, że miasto też czasem wykorzystuje zdjęcia Jesiennej.pani i pogratulował jej umiejętności. Goście mogli, oprócz oglądania zdjęć, wpisać się też do księgi pamiątkowej i wymienić swoje doświadczenia z innymi miłośnikami fotografii.
Wystawa czynna jest od 5 lutego do 8 marca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze