Wielka Sobota to czas tradycyjnego święcenia potraw na wielkanocny stół. Kościaniacy jak zwykle tłumnie stawiają się w kościołach, przed kościołami, czy przy figurach i kapliczkach, z wypełnionymi przeróżnymi produktami koszyczkami.
Święcenie pokarmów w kościańskich parafiach przebiega różnie. W niektórych dokonuje się tego wewnątrz kościołów, a w niektórych przed świątyniami, na świeżym powietrzu. Podobnie na wioskach, gdzie kościołów nie ma, święcenia odbywa się albo przy krzyżach, figurach, kapliczkach, ale czasem na posesjach, a nawet w domach prywatnych osób.
Pogoda w tym roku dopisała, choć było nieco chłodno, ale i tak bardzo wielu wiernych wybrało się na święcenie potraw na dworze. Przeróżnie przygotowane były też koszyczki. Niektóre skromne, inne starannie przystrojone w biel i gałązki, jeszcze inne kolorowe. Różna była też ich zawartość. Oczywiście nie mogło zabraknąć w nich baranków z masła, pieczywa, szynki, kiełbas, jajek i przypraw, ale w niektórych można znaleźć było także słodycze, czy owoce - tutaj dominowały pomarańcze i mandarynki.
W Pelikanie święcenie odbywało się przy figurze Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Oprócz uroczystości poświęcenia pokarmów sołtys wsi Lidia Sankowska, wraz z członkiem Rady Sołeckiej Bernadetą Bulińską, rozdawały także wszystkim dzieciom czekoladowe jajeczka.
Zdjęcia: Piotr Pewiński, Katarzyna Marciniak-Helińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze