Reklama

Nocne zwiedzanie powiatu kościańskiego - przybyły tłumy!

Za nami kolejna edycja niezwykle popularnego wydarzenia kulturalno-historycznego — Nocnego zwiedzania powiatu kościańskiego, którego pomysłodawcą i organizatorem jest dr Emilian Prałat i Fundacja „Bonum adipisci” – Dążyć do dobra.

Nocne zwiedzanie powiatu kościańskiego odbyło się w nocy z soboty na niedzielę. Tegoroczna odsłona po raz kolejny udowodniła, że pasja do historii, architektury i lokalnego dziedzictwa przyciąga tłumy. A jak wyglądała frekwencja?

  • Łęki Wielkie – 126 osób,
  • Turew – 251 osób,
  • Kopaszewo – 163 osoby,
  • Lubiń – 456 osób,
  • Wyskoć – 191 osób.

Łęki Wielkie — zapomniana perła

Tegoroczna trasa rozpoczęła się w Łękach Wielkich, malowniczo położonej miejscowości o niezwykle bogatej przeszłości. Choć obecnie nie leży w granicach powiatu kościańskiego, jej historyczne związki z tym regionem są głęboko zakorzenione. Spotkanie rozpoczęło się od serdecznego powitania uczestników przez ks. Artura Włodarczaka. Następnie głos zabrał dr Emilian Prałat, który z pasją przedstawił historię miejscowego kościoła pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej — wyjątkowego zabytku z 1776 roku, ufundowanego przez ród Mielżyńskich. Prelekcja nie ograniczyła się jedynie do historii świątyni. Uczestnicy usłyszeli również o dziejach miejscowości oraz pobliskiego Wilanowa, znanego z kurhanów — tajemniczych pozostałości po pradawnych mieszkańcach tych ziem. Dr Prałat szczegółowo omówił dzieła sztuki znajdujące się w kościele, wskazując na ich symbolikę i wartość artystyczną. Ważnym punktem była wizyta przy tablicach nagrobnych rodu Chłapowskich, a zwieńczeniem — zwiedzanie kaplicy grobowej rodziny Kęszyckich. Dla większości uczestników wizyta w Łękach Wielkich okazała się prawdziwym odkryciem — nie tylko poznali nieznane oblicze regionu, ale również doświadczyli autentycznego kontaktu z historią.

Reklama

Turew — dziedzictwo Chłapowskich

Drugim przystankiem była Turew, jedno z najważniejszych miejsc na mapie wielkopolskiego dziedzictwa. Po przywitaniu uczestników przez przedstawicielkę Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN — instytucji zarządzającej pałacem i parkiem, dr Prałat przedstawił dzieje miejscowości, skupiając się na historii rodziny Chłapowskich — ze szczególnym uwzględnieniem postaci generała Dezyderego Chłapowskiego, bohatera narodowego i reformatora rolnictwa. Wizyta obejmowała zwiedzanie pałacu z reprezentacyjną salą balową, dawną biblioteką i salonem z alkową. Goście poznali też prywatne oblicze rodziny Chłapowskich, co nadało opowieści intymny charakter. Istotnym punktem była wizyta w przypałacowej kaplicy — wyjątkowym przykładzie architektury neogotyckiej, która mimo niewielkich rozmiarów wywarła ogromne wrażenie na zwiedzających. Dużym zainteresowaniem cieszył się również park pałacowy, którego walory przyrodnicze i historyczne tworzą unikalny krajobraz.

Kopaszewo — duchowość i romantyzm

Następnie zwiedzający udali się do Kopaszewa, gdzie głównym punktem była wizyta w kaplicy z 1796 roku, ufundowanej przez Skórzewskich. Dr Prałat opowiedział historię świątyni i zgromadzonych w niej dzieł sztuki. Centralnym tematem była jednak Kopaszewska Droga Krzyżowa — unikatowe przedsięwzięcie łączące przestrzeń duchową z lokalnym krajobrazem. Szczególne poruszenie wśród uczestników wzbudziły osobiste pamiątki po Zofii i Janie Koźmianach — m.in. książeczka do nabożeństwa z odręcznym wpisem oraz fotografia Jana Koźmiana z archiwum Zgromadzenia Zmartwychwstańców w Rzymie. Te swoiste relikwie przybliżyły ducha minionej epoki i uczyniły historię wyjątkowo namacalną.

Reklama

Zwiedzający podziwiali też pałac Kopaszewski, poznając jego architektoniczne tajemnice i związane z nim legendy — w tym tę o błękitnej damie. Prałat przywołał także wybitnych gości tego miejsca, w tym Adama Mickiewicza i Helenę Modrzejewską. Prezentacja repliki scenicznej sukni Modrzejewskiej, wykonanej na podstawie portretu Ajdukiewicza, była jednym z najbardziej zapadających w pamięć momentów wieczoru. Ekspozycje poświęcone rodzinie Chłapowskich oraz Modrzejewskiej, przygotowane niegdyś przez DANKO S.A., nadal stanowią ważny element edukacyjny tego miejsca.

Lubiń — duchowa perła

Lubiń — czwarty przystanek na trasie — okazał się największym zaskoczeniem. Tłumy uczestników odwiedziły klasztor benedyktynów, co świadczy o niesłabnącym zainteresowaniu duchowym dziedzictwem Wielkopolski. Zwiedzanie rozpoczęło się od prezentacji gotyckiego wschodniego szczytu świątyni, a następnie gości przywitał ojciec Efrem Michalski OSB.

Reklama

Dr Prałat przybliżył historię klasztoru i działalności benedyktynów w regionie. Omówił bogatą dekorację malarską świątyni, szczególnie malowidła iluzjonistyczne o głębokim znaczeniu teologicznym. Uczestnicy poznali także życiorys bł. Bernarda z Wąbrzeźna oraz mniej znane fakty o planowanej niegdyś nekropolii Piastów wielkopolskich w tym miejscu.

Sporą atrakcją było zwiedzanie zakrystii z unikatowymi meblami z XVIII wieku. Wizyta zakończyła się możliwością zakupu produktów wytwarzanych przez wspólnotę — szczególnym powodzeniem cieszyła się słynna benedyktyńska nalewka, która stała się symbolicznym akcentem łączącym sacrum z codziennością.

Reklama

Wyskoć — muzyczne zwieńczenie

Finał wydarzenia miał miejsce w Wyskoci, gdzie o 22:30 rozpoczął się koncert łączący muzykę sakralną, operową i filmową. Wystąpili: sopranistka Wiktoria Kachniarz, pianista i kompozytor Karol Pilarski oraz flecistka Katarzyna Pilarska. Publiczność usłyszała cztery wersje „Ave Maria”, utwory Morricone i Løvlanda, dzieła Haendla, Francka, Pucciniego oraz kompozycję własną Pilarskiego — „Imię jej czerwień”. Koncert zakończyła brawurowa interpretacja „O sole mio”, która poruszyła słuchaczy do łez.

Po muzycznym finale nadszedł czas na ostatnią część wieczoru — prezentację historii Wyskoci oraz kościoła zaprojektowanego przez Alexisa Langera. To monumentalna świątynia końca XIX wieku, w której architektura i symbolika tworzą nierozerwalną całość. Fundatorem był ród Chłapowskich, co po raz kolejny potwierdza ich wkład w rozwój regionu.

Reklama

Dr Prałat przedstawił koncepcję artystyczną świątyni i omówił zachowane rzeźby z przełomu XVII i XVIII wieku — prawdziwe skarby sakralnej rzeźby, które przetrwały dzięki staraniom zakonników. Spotkanie zakończyło się wejściem na wieżę i dzwonnicę kościoła, skąd rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na całą okolicę — idealne zwieńczenie dnia pełnego duchowych i historycznych przeżyć. (mb)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama