We wtorek po raz kolejny strażacy interweniowali w Rąbiniu. Okazało się, że zapaliły się resztki po poprzednim pożarze.
Przypomnijmy, że w nocy z soboty na niedzielę doszło do pożaru stodoły w Rąbiniu, w którym składowano siano i słomę. Budynek częściowo spłonął, zawalił się tez jego dach. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Akcja zakończyła się w godzinach porannych, ale po kilku godzinach strażacy ponownie udali się na miejsce pożaru, ponieważ wciąż dymiło się ze sterty wyniesionego z budynku, nadpalonego siana.
We wtorek, 21 kwietnia, znów strażaków wezwano zostali w to samo miejsce. - O godzinie 17.24 otrzymaliśmy zgłoszenie o zadymieniu na pogorzelisku, na hałdzie składowanego siana i słomy. Dzięki użyczonej przez sąsiada ładowarce rozgarnięto hałdę i przelano wodą - informuje Dawid Kryś, oficer prasowy kościańskiej straży.
Działania zakończono o godzinie 19.55. Na miejscu zjawiły się jednostki: PSP w Kościanie, OSP Jerka, OSP Łuszkowo, OSP Gorzyce i OSP Turew. Na szczęście ani we wcześniejszych zdarzeniach, ani w tym nikt nie odniósł obrażeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze