W sobotnie popołudnie doszło do pożaru w tartaku w Witkówkach. Na szczęście, dzięki szybkiej reakcji, udało się zapobiec rozwojowi pożaru.
Około godziny 18.20 kościańscy strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze na terenie tartaku w Witkówkach. Ze względu na spore zagrożenie, na miejsce natychmiast zadysponowano jednostki zawodowej i ochotniczej straży pożarnej. W pierwszych chwilach ogień próbował już gasić właściciel firmy, który zgłosił pożar, a także jeden z pracowników tartaku, który akurat przejeżdżał w pobliżu i zauważył dym.
- Po przyjeździe pierwszych zastępów na miejsce i wstępnym rozpoznaniu stwierdzono, że pali się pomieszczenie, kotłownia z magazynem na trociny. Strażacy przejęli dalszą akcję od osób, które starały się ugasić ogień i podali prąd wody na płonące pomieszczenie. Ogień szybko udało się opanować, ale ten dostał przedostał się też na konstrukcję dachu. Trzeba było więc go częściowo rozebrać i sprawdzić, czy nie ma jakichś zarzewi ognia - relacjonuje Dawid Kryś, oficer prasowy kościańskiej straży.
Do zdarzenia zadysponowano łącznie 11 zastępów zawodowej i ochotniczej straży pożarnej. Najważniejsze, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Zdjęcia: Karol Schmidt
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze