Zawodniczki Juna-Trans Women Stare Oborzyska w sobotę, 16 listopada, w Tczewie walczyły o awans do 1/8 finału Pucharu Polski kobiet w piłce nożnej. O wyniku zadecydowała dogrywka.
Rywalem Juny w 1/16 finału Pucharu Polski była Pogoń II Tczew i to właśnie w Tczewie rozegrano mecz. Zaczęło się dość dobrze dla oborzynianek, ponieważ już w 8 minucie spotkania kapitan Wiktoria Matyja umieściła piłkę w bramce rywalek. Te nie pozostały jednak dłużne i w 30 minucie doprowadziły do wyrównania. Były to jedyne bramki w pierwszej połowie spotkania, ale na kibiców czekała jeszcze druga połowa, a po niej jeszcze więcej emocji.
Po przerwie już od pierwszych minut na boisku było intensywnie. W 48 minucie Małgorzata Knuła znów wyprowadziła Junę na prowadzenie. Gospodynie, identycznie jak w pierwszej połowie meczu, potrzebowały dokładnie 22 minut do wyrównania. Gola strzeliły w 70 minucie. Jako, że żadnej z drużyn w regulaminowym czasie gry nie udało się już strzelić gola, to potrzebna była dogrywka. Pierwsze jej 15 minut nie przyniosło zmiany wyniku. W 16 minucie z gola cieszyły się zawodniczki Juny. Na 4 minuty przed ostatnim gwizdkiem do bramki Juny trafia piłkarka gospodarzy, dając Pogonii nadzieję na dalszą grę w Pucharze Polski. Po chwili jednak tę nadzieję odebrała, bo minutę później ta sama zawodniczka strzeliła bramkę samobójczą i ustaliła wynik na 3:4 na korzyść drużyny ze Starych Oborzysk.
- Było na pewno dużo emocji, mecz mógł się podobać kibicom. Uważam, że jako zespół zagrałyśmy do tej pory najlepszy mecz. Szkoda, że trochę mało naszych kibiców było, bo jednak odległość dość spora, dlatego bardzo dziękuję tym, którzy byli. Chcę też podziękować dziewczynom, bo zagrałyśmy wreszcie tak, jak chcemy grać. Było zaangażowanie, był charakter, były dokładne podania, wyeliminowane błędy. Ten mecz pokazał, że mimo tak trudnego sezonu, to w tym zespole jest charakter, zbudował się kolektyw - opowiada Dominika Dewicka, trenerka Juny.
Teraz przed dziewczynami okres roztrenowania i zasłużony odpoczynek, ale potem trzeba będzie powrócić do intensywnych treningów. Do rozgrywek, zarówno tych ligowych, jak i w Pucharze Polski Juna-Trans Women wróci w przyszłym roku. Losowanie par 1/8 finału pucharu także odbędzie się najprawdopodobniej w przyszłym roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze