Reklama

Juna-Trans Women - KS Ślęza Wrocław 1:4 [ZDJĘCIA]

To nie był udany mecz dla zawodniczek Juna-Trans Women Stare Oborzyska. Przegrały z KS Ślęza Wrocław 1:4 i praktycznie przez całe spotkanie to rywalki dominowały.

Po ubiegłotygodniowym meczu w Radomiu i powrotem z trzema punktami wydawało się, że zawodniczki Juna-Trans Women Stare Oborzyska zyskają nieco pewności i sił do równej rywalizacji z kolejnymi drużynami. Niestety, mecz z KS Ślęza Wrocław pokazał coś przeciwnego. Spotkanie rozegrano w niedzielę, 31 sierpnia, na stadionie w Starych Oborzyskach.

Początkowo nie zapowiadało się wcale źle. Mimo, że to rywalki od początku dominowały na boisku, to oborzynianki skutecznie grały w obronie, i zdarzało im się zbliżyć do bramki rywalek. Jako pierwsze też strzeliły gola. W 14 minucie spotkania, po fatalnym błędzie zawodniczki z Wrocławia, która zamiast kopnąć nadepnęła na piłkę, przez co ją straciła, przytomność zachowała Dobrosława Skorupska, która natychmiast futbolówkę przejęła i pewnie umieściła ją w bramce gości nie dając bramkarce Ślęzy żadnych szans. Wydawało się więc, że wszystko idzie w dobrą stronę. Niestety, rywalki znów przejęły inicjatywę i gra toczyła się głównie na połowie Juny. Przyniosło to efekt w 35 minucie, po dokładnym zbudowaniu akcji i dośrodkowaniu napastniczka Ślęzy, równie pewnie jak wcześniej Skorupska, doprowadziła do wyrównania. Gra zrobiła się brzydka i pełna nieczystych zagrań. Na prowadzenie wrocławianki wyszły w 42 minucie po strzale z bocznej części boiska wprost do bramki. 

Reklama

Druga połowa nie była lepsza. Dalsza ostra gra pod kontrolą piłkarek z Wrocławia przyniosła im dwie kolejne bramki (w 54 i w 83 minucie spotkania), w tym jedną ze stałego fragmentu gry i strzale główką. Oborzynianki były praktycznie bezradne, choć nadzieja pojawiła się jeszcze po brutalnym faulu na Patrycji Sutkowskiej praktycznie na linii pola karnego. Niestety sędzia uznała, że było to przed polem karnym. Rzut wolny był jednak obiecujący i interweniować musiała bramkarka gości. Wyniku jednak nie udało się zmienić i mecz zakończył się wynikiem 1:4.

- To był chyba nasz najsłabszy mecz - podsumowuje Adam Łuczak, trener Juny. - Trochę nie byliśmy dziś zespołem, zabrakło jakości. Po raz kolejny na własnym boisku szybko wychodzimy na prowadzenie, a potem to tracimy. Będzie trzeba to przeanalizować. Należy jednak podkreślić, że rywalki wygrały zasłużenie - zaznacza. Kolejny mecz pierwszoligowy Juna rozegra 13 września w Środzie Wielkopolskiej z tamtejszą Polonią.

Reklama

Skład wyjściowy Juny: Zmyślona (B), Nowak, Skrzypek, Fuchs, Skorupska, Napieralska, Matyja (C), Lechna, Jankowska, Sutkowska, Knuła. Rezerwy: Godlewska (B), Chudy, Połatyńska, Ostant, Markiewicz, Szymankiewicz, Zembroń, Worsztynowicz.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama