Jadłodzielnia przeniesiona została z os. Jagiellońskiego na teren przy ul. Bernardyńskiej. Dzięki temu znalazła się w pobliżu Rzeczodzielni, dostęp do niej będzie miało też więcej osób.
Niespełna trzy miesiące temu bezpłatny sklepik Rzeczodzielni Kościan przeniesiony został do budynku po byłych zakładach tytoniowych przy ul. Bernardyńskiej w Kościanie. Na os. Jagiellońskim, przy byłym sklepiku, działała jednak też jeszcze Jadłodzielnia, gdzie każdy posiadający zbędne produkty spożywcze, ale nadające się jeszcze do spożycia, mógł je pozostawić, by inni mogli z nich skorzystać. Od 1 lutego funkcjonuje w nowym miejscu, przy ul. Bernardyńskiej, czyli bliżej Rzeczodzielni.
W sobotę odbyła się mała uroczystość mająca zwrócić uwagę na fakt jej przeniesienia i nieco ją wypromować. - Jadłodzielnia działa od 3 lat, była z nami cały czas na os. Jagiellońskim. Przenieśliśmy ją bliżej miasta. Dzięki władzom miasta mamy takie piękne miejsce, niemalże w centrum. Miejmy nadzieję, że będzie funkcjonować intensywnie. Można dostarczać tutaj każdy rodzaj jedzenia, które zostało nam w domu. Prosimy tylko o nieprzynoszenie tutaj odzieży - mówiła podczas otwarcia Karolina Zawisła ze Stowarzyszenia Rzeczodzielnia Kościan. Żartobliwe podkreśliła też, by nie zostawiać nadgryzionych wafelków, bo i takie sytuacje się zdarzały.
Jak podkreśliła przynosić można każdy rodzaj produktów. W drewnianej konstrukcji znalazła się bowiem lodówka, a obok są półki na produkty, które nie wymagają chłodzenia. Rzeczy przygotowane w domu należy odpowiednio zapakować, na przykład zupy z słoiki, i dobrze opisać, na przykład napisać datę przyrządzenia. Produkty w otwartych opakowaniach również należy opisać, kiedy zostały otwarte. Żywność powinna być oczywiście zdatna do spożycia. Regulamin znaleźć możecie w galerii zdjęć.
Sam obiekt powstał dzięki Tartakowi Michalscy, a kostkę, by wyrównać teren położył Leszek Trąbka zajmujący się usługami brukarskimi, a poczęstunek na dzień otwarcia dostarczył właściciel cukierni, Adrian Tycner, a także inne osoby i firmy. Sama budowa trwała około tygodnia, ale pomysł przeniesienia pojawił się już dużo wcześniej. Miejsce będzie monitorowane, a dodatkowo jest widoczne przez portierów.
Pierwszego dnia działalności w nowym miejscu pojawił się również burmistrz, Sławomir Kaczmarek, który zachęca wszystkich do dzielenia się żywnością, by jej nie marnować.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze