Reklama

Festyn dla pogorzelców na Rynku w Kościanie [ZDJĘCIA]

Na kościańskim Rynku odbył się festyn dla pogorzelców, których dobytek ucierpiał podczas pożaru jednego z mieszkań na os. Jagiellońskim w Kościanie. Zainteresowanie było spore, choć pogoda niezbyt dopisuje.

Festyn dla pogorzelców rozpoczął się o godzinie 13.00 ale już wcześniej na Rynek w Kościanie przyszło sporo osób, by obejrzeć rozstawiane stoiska i zobaczyć, co będzie się działo. Atrakcji przygotowano sporo. Na początku na schodach ratusza zaprezentowała się orkiestra dęta, która muzycznie umilała czas odwiedzającym centrum miasta i wystawione stoiska. Spore kolejki ustawiały się do tego z gastronomią, bo serwowano tam między innymi wspaniale pachnącą grochówkę, pajdy chleba ze smalcem, a także kupić można było słodkie wypieki. Niektórzy przychodzili nawet ze swoimi słoikami, by zupę zabrać do domu.

Także sporym zainteresowaniem cieszyły się cegiełki. Nic w tym dziwnego, bo każda wygrywała nagrody przekazane organizatorom przez sponsorów. Kolejnym punktem, przy którym cały czas można było spotkać sporo osób, było stoisko z książkami i zabawkami. Okazyjna cena i ogromna różnorodność tytułów sprawiała, że nikt nie odchodził stamtąd zawiedziony. Akcję wsparli też wolontariusze z Centrum Wolontariatu, którzy pletli warkoczyki, malowali tatuaże, wykonywali piękne ozdoby i prowadzili gry dla dzieci. Nie zabrakło też policjantów, no i oczywiście strażaków, którzy przypominali zasady udzielania pierwszej pomocy i pokazywali na fantomach, jak to robić prawidłowo. Prezentowali też swój sprzęt, w tym najnowszy nabytek - quada. Były też stoiska z rękodziełem, miodami i inne ciekawostki. Po Rynku przechadzały się tez misie i dwa robiące ogromne wrażenie goryle.

Reklama

Impreza zorganizowana została przez Team Fundację przy wsparciu Ośrodka Pomocy Społecznej, miasta i Family Club Leszno. Niestety, aura nie sprzyjała, bo akurat w niedzielę zrobiło się chłodno, a później zaczął padać deszcz, ale nastroje i tak były pozytywne, bo w końcu Kościaniacy przyszli pomóc osobom, których dobytek ucierpiał w pożarze. - Pogoda trochę pokrzyżowała nam szybki, ale nie narzekamy, cieszymy się z tego co jest, bo Kościaniacy jak zwykle nie zawiedli i ludzi jest naprawdę ogrom, o czym świadczy chociażby to, że grochówka już się nam kończy, placki powoli też. Mieliśmy również około 600 cegiełek i pozostała reszta, a kolejka nadal długa - mówi Katarzyna Szczerbal z Team Fundacji. Jak dodaje, zebrane pieniądze przeznaczone zostaną dla pięciu rodzin, które ucierpiały w pożarze, do którego doszło na os. Jagiellońskim w Kościanie pod koniec lutego. Głównie potrzebne jest wsparcie na remonty w mieszkaniach zniszczonych przez ogień i dym.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama