Do zdarzenia doszło po godzinie 18.00 w niedzielę, 22 października. Zapalił się drewniany, wolnostojący składzik ogrodowy. Na miejsce zadysponowano 3 zastępy kościańskiej straży. - Po przybyciu na miejsce strażacy podali prąd wody w natarciu na palący się obiekt. Także na jego wyposażenie. W środku znajdowały się między innymi rowery, kosiarka, kosze na śmieci i drobny sprzęt. Na szczęście nikt nie ucierpiał - informuje Dawid Kryś, oficer prasowy PSP w Kościanie. Działania trwały niecałą godzinę.