Do dramatycznych wydarzeń doszło w godzinach porannych w Śmiglu. U 16-letniego chłopaka doszło do zatrzymania akcji serca. Dzięki szybkiej interwencji udało się uratować jego życie.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 22 września, na terenie jednej z firm w Śmiglu. 16-letni uczeń zakładu przed godziną 7.00 zasłabł i utracił przytomność. Okazało się, że doszło też u niego do zatrzymania akcji serca. O zdarzeniu poinformowano służby. Na miejsce wezwano straż pożarną i służby medyczne, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Nie czekając na służby pomocy zaczęli udzielać koledzy 16-latka, druhowie z OSP Śmigiel i OSP Stare Bojanowo. Przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej wykorzystując do tego także automatyczny defibrylator.
Szybka akcja kolegów okazała się kluczowa. Po dotarciu na miejsce pierwszych jednostek udało się przywrócić nastolatkowi funkcje życiowe. Chłopak odzyskał też chwile po tym świadomość. 16-latka przekazano załodze helikoptera i przetransportowano do szpitala w Poznaniu. Na razie nie wiadomo, co było przyczyna utraty świadomości i funkcji życiowych.
Zdjęcie: Kamil Łakomy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze