Poznaliśmy nieco więcej szczegółów dotyczacych akcji gaśniczej w zakładzie recyklingu odpadów w Przysiece Polskiej. Akcja trwała niemal trzy godziny.
Do pożaru w zakładzie recyklingu odpadów w Przysiece Polskiej doszło w poniedziałek, 24 marca. Powiadomienie o nim strażacy otrzymali o godzinie 19:35. Na miejsce natychmiast zostały zadysponowane zastępy zawodowej i ochotniczej straży pożarnej.
- Po przyjeździe i przeprowadzonym rozpoznaniu stwierdzono, że podczas prowadzonych tam prac w maszynie rozdrabniającej odpady najprawdopodobniej doszło do zapalenia się tych odpadów, które po opuszczeniu tej maszyny przez taśmociąg dostały się na hałdę rozdrobnionych odpadów - informuje Dawid Kryś, oficer prasowy kościańskiej straży.
Pierwsze działania gaśnicze podjęli jeszcze przed przybyciem służb pracownicy zakładu, którym udało się częściowo stłumić ogień. Po przyjeździe strażacy kontynuowali działania gaśnicze i szybko udało się opanować płomienie. Następnie strażacy przy użyciu sprzętu rozdrobnili tę hałdę odpadów i zostały one przewiezione w inne miejsce, a wszystko zostało przelane wodą, żeby wykluczyć możliwość ponownego pojawienia się ognia.
Na miejscu pracowało 7 zastępów straży: 3 z PSP w Kościanie i po jednym z OSP Czacz, OSP Nietążkowo, OSP Stare Bojanowo i OSP Śmigiel. Działania gaśnicze trwały niecałe trzy godziny. - Co najważniejsze, żaden z pracowników podczas działań nie został poszkodowany - podkreśla Kryś. Był to już trzeci pożar i czwarte potencjalnie groźne zdarzenie w tym zakładzie w marcu.
Zdjęcia: KP PSP w Kościanie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze