Dzisiejszą noc ewakuowani mieszkańcy jednego z bloków na os. Jagiellońskim, w którym doszło do pożaru, spędzą u rodzin i w mieszkaniu kryzysowym. Na razie nie wiadomo, czy będą mogli wrócić do siebie.
Przypomnijmy, że w czwartek około godziny 10.00 doszło do pożaru w jednym z mieszkań na os. Jagiellońskim w Kościanie. Poszkodowane w zdarzeniu zostały dwie osoby, starszy mężczyzna i jego syn. Senior poważnych obrażeń nie doznał, ale młodszy z mężczyzn doznał poważnych urazów, głównie poparzeń i najbliższy czas spędzi w szpitalu. Ogień strawił praktycznie całe mieszkanie, ale mieszkańcy kilku innych także na razie nie wrócą do swoich.
- Na pewno jedno mieszkanie nie nadaje się do użytku całkowicie, ale w drugim, po przeciwnej stronie klatki schodowej, nie nadaje się jedno pomieszczenie, jednak mamy informację, że przepalona została instalacja elektryczna, będzie więc wymagało remontu - informuje Sławomir Kaczmarek, burmistrz Kościana. - Mężczyźni ze spalonego mieszkania trafili do szpitala, a pozostali ewakuowani przebywają u swoich rodzin. Małżeństwu z jednego z mieszkań zapewniliśmy miejsce zastępcze w naszym mieszkaniu kryzysowym, właśnie z mieszkania z uszkodzoną instalacją elektryczną - dodaje burmistrz.
Czy osoby te będą mogły wrócić do siebie ma okazać się w piątek, po oględzinach. W najgorszym stanie jest oczywiście mieszkanie, w którym doszło do pożaru, mieszkanie na przeciwko ze względu, że tam także dotarł ogień, a także mieszkanie poniżej, ponieważ w trakcie akcji gaśniczej zostało zalane. Jak zaznacza Sławomir Kaczmarek, od prezesa spółdzielni, dowiedział się, że instalacja grzewcza na pewno jest sprawna, pod znakiem zapytania stoi tylko stan instalacji elektrycznej w pozostałych mieszkaniach.
Wciąż nie ma pewności co do tego, w jaki sposób doszło do pożaru.
Więcej o pożarze i zdjęcia -> TUTAJ
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze