Kapusta była głównym punktem tegorocznego Festiwalu Smaków w Nowym Dębcu. Impreza przyciągnęła tłumy wczasowiczów i osób, które specjalnie przyjechały skosztować pyszności.
Festiwal Smaków w Nowym Dębcu to już kilkuletnia tradycja. Z roku na roku cieszy się coraz większym zainteresowaniem, a w tym roku opaski uprawniające do próbowania potraw i głosowania na swoje ulubione danie rozeszły się błyskawicznie. Głównym składnikiem tegorocznego konkursu była kapusta, a do rywalizacji przystąpiło 7 kół gospodyń wiejskich z: Bonikowa, Kiełczewa, Kokorzyna, Starego Lubosza, Turwi, Widziszewa i Wyskoci. Wszystkie przygotowane potrawy były pyszne, a niektóre zaskakiwały smakiem, wyglądem, czy pomysłem wykonania.
Sporo osób przez cały czas trwania degustacji stało przy stoisku jednego z kół, które na festiwalu pojawiły się po raz pierwszy - Kiełczewa. Wzrok przyciągał bowiem purpurowy krem z kapusty. - Jest to zupa inspirowana tradycyjną kuchnią wiejską, w której kapusta czerwona, zwana w naszym regionie modrą, zajmuje szczególne miejsce. W środku znajdziemy kapustę, cebulę, czosnek, wywar z warzyw. Wszystko naturalne oczywiście naturalne, z ogródków. Wygląda trochę jak deser, ale smakuje wytrawnie. Mamy też lemoniadę i nasze firmowe babeczki - opowiada Małgorzata Zajął z KGW Babeczki z Kiełczewa. Panie z koła miały nadzieję na dobre miejsce, choć miały świadomość mocnej konkurencji, ale przede wszystkim starały się, żeby goszczącym przy ich stoisku smakowało.
Na festiwalu debiutowały też w tym roku panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Widziszewie i podobnie jak panie z Kiełczewa, postanowiły zapaść w pamięć niecodzienną potrawą. Przygotowały bowiem lasagne z kapusty, mięsa mielonego, ryżu. - Postawiłyśmy na coś trochę innego, lasagne z kapusty. Zamiast makaronu mamy liście młodej kopusty, to przede wszystkim. My akurat zrobiłyśmy farsz nieco podobny do tego z gołąbków, bo jest mięso mielone, ryż i pieczarki, a polałyśmy to z wierzchu nie beszamelem, ale sosem pomidorowym - mówi Maria Woźny-Nowak. Była to na pewno mocna kandydatura, więc zapytaliśmy, czy panie mają pomysł już na główny składnik w przyszłym roku, w razie ewentualnej wygranej. - Wiemy już, ale nie zdradzimy - odpowiedziała pani Maria.
W końcu przyszedł czas na podanie wyników jury i głosowania wczasowiczów. W tym roku zmieniono nieco formułę, bo jury nie składało się z 3 osób wytypowanych przez Ośrodek Sportu i Rekreacji i gminę Kościan, ale z przedstawiciela każdego ze startujących kół i osoby wskazanej przez gminę. System spotkał się z pozytywnym odbiorem. Po zsumowaniu wyników okazało się, że jury za najlepsze uznało wspomnianą wcześniej lasagne od pań z KGW w Widziszewie. Drugie miejsce zajęły "Babeczki" z Kiełczewa ze swoim kremem z kapusty modrej, a miejsce trzecie przypadło KGW w Wyskoci, które przygotowało kapuśniak. Z kolei najwięcej głosów od osób, którym udało się zakupić opaskę uprawniającą do głosowania otrzymała kapusta kiszona z szarymi kluskami przygotowana przez KGW w Turwi.
Skoro więc zwyciężyło koło z Widziszewa, to w końcu mogliśmy się dowiedzieć, jaki pomysł mają na przyszłoroczny festiwal. Zapowiada się pysznie, bo panie wybrały buraki. - Gdy zastanawiałyśmy się, co przygotować w tym roku, to żałowałyśmy, że nie ma w tym roku buraków, bo dają mnóstwo możliwości i to takich ciekawych, innych. Przy kapuście jednak sporo potraw się powtarza, czy jest podobnych, a w przypadku buraków jest większa różnorodność. Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa, bo konkurencja bardzo duża, a my jesteśmy tu po raz pierwszy. Mamy jednak w swoim gronie osobę, która zna się na sztuce kuchennej, wiele z nas gotuje na co dzień i wspólna praca dała nam sukces - Joanna Hajnce. Oczywiście nie zdradza, co planują przygotować za rok, bo jest sporo czasu na przemyślenie sprawy, ale będzie to na pewno coś pysznego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze