Obydwie filie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kościanie nie zostaną na razie zlikwidowane. Burmistrz podjął decyzję o tymczasowym ich pozostawieniu.

Przypomnijmy, że uchwałę w sprawie zamiaru likwidacji dwóch filii Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kościanie radni podjęli w listopadzie ubiegłego roku. Burmistrz motywował to oszczędnościami. Wywiązała się wtedy ożywiona dyskusja nad sensem takiego posunięcia. Finalnie projekt uchwały przeszedł 16 głosami za i 5 głosami przeciw. Więcej o tym w artykule: “Miasto likwiduje filie biblioteki“.

Likwidacja dokonać się miała z dniem 1 lipca tego roku. Jak się jednak okazuje obydwie filie na razie pozostaną. – To była uchwała o zamiarze likwidacji. W związku z tym był czas na przemyślenia i znalazło się rozwiązanie kompromisowe. Jedna osoba będzie obsługiwała obydwie filie, po dwa dni w jednej, dwa w drugiej, a piąty dzień w bibliotece głównej. Niebagatelne znaczenie miała postawa Kościańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Nadal będzie pobierać opłaty jedynie za media. Nie ma czynszu – wyjaśnia Piotr Ruszkiewicz.

Zaznacza jednocześnie, że filie będą działały tak długo, jak będzie taka możliwość. Obiekty nie są jednak przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. W związku z tym możliwe, że niedługo trzeba będzie je dostosować do wszystkich wymogów. Wtedy najprawdopodobniej filie zostaną zlikwidowane.

Znów dyskusja na sesji

W związku z pozostawieniem filii podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Kościana znów wywiązała się dyskusja. Tym razem jednak krótka i bez większych emocji. Radnym nie przeszkadzało to, że o fakcie pozostawienia filii dowiedzieli się od osób trzecich. Nie przeszkadzało też to, że burmistrz pominął ich całkowicie w procesie decyzyjnym mimo, że to radni swoimi nazwiskami “firmowali” decyzję o likwidacji. Nie przeszkadzało im też to, że nie otrzymali opinii Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej mimo, że wpłynęła już na początku grudnia. Opinia była oczywiście negatywna i zalecano w niej szukać innych lokali, które będą spełniały wymogi.

Radnych interesowało głównie, czy muszą “cofnąć”, czy “odwołać” poprzednią swoją uchwałę. Burmistrz stwierdził że nie i że uchwała sama wygasa.

do Góry