Reklama

Zmarła Basia Górska, kościanianka, która poruszyła wiele serc

Po bardzo długiej walce z ciężką chorobą zmarła Basia Górska, kościanianka, której historia, determinacja, ale też chęć pomocy innym mimo własnych trudności poruszyły serca tysięcy osób.

Basia Górska zmagała się z poważnym nowotworem od kilkunastu lat. Straszliwą diagnozę usłyszała, gdy jej córeczka miała zaledwie dwa lata. Od początku postanowiła walczyć "z tym dziadem", bo miała dla kogo to robić, właśnie dla swojej córki. Mimo bólu i wycieńczenia spowodowanego chorobą postanowiła też pomagać innym. Założyła fundację "Niebieski Motyl", która wspiera kobiety znajdującej się w podobnej sytuacji. Organizuje badania, kampanie informacyjne, warsztaty i zajęcia dla chorych, wsparcie psychologiczne, prawne, materialne i takie zwykłe, ludzkie.

- W mojej sytuacji to też sposób na oszukanie choroby, skupianie się na pomocy innym. Te akcje pozwalają być o krok przed chorobą. Jeśli to pomoże komuś w tym, żeby uratować jego życie, żeby nie wszedł na ścieżkę na której ja jestem od 12 lat, to warto, a przede wszystkim odwraca to moją uwagę od codzienności. Od bólu, od proszków. Skupienie się na kimś innym pozwala mi funkcjonować. Chcemy też wyciągnąć z życia jak najwięcej normalności, po prostu żyć każdego dnia jak się da i brać co najpiękniejsze - mówiła nam w maju ubiegłego roku Basia.

Reklama

Dla Basi zorganizowano wiele wydarzeń, podczas których zbierano pieniądze na specjalistyczne leczenie, dające szanse na jak najdłuższe życie. Dwukrotnie była beneficjentką akcji "Otwórzmy serca", pieniądze zbierano w internecie, podczas wydarzeń sportowych, organizowano koncerty. 

O śmierci Basi Górskiej we wtorek wieczorem poinformowała jej przyjaciółka, Angelika Nurchis. - Dziś w godzinach wieczornych odeszła nasza bohaterka, najukochańsza żona, mama, córka, przyjaciółka...po prostu dobry człowiek...Basia. Byłaś i na zawsze będziesz dla nas bohaterką. Najodważniejszą, najdzielniejszą kobietą na świecie. Istotą przepełnioną dobrem, siłą i odwagą. Zawsze wdzięczną - nawet za te najdrobniejsze gesty, które z pozoru mogłyby wydawać się bez znaczenia. Nigdy nie zabrakło ci siły i czasu na ,,dziękuję za wszystko”. Do końca dbała i myślała o innych. Zawsze będziesz z naszych sercach - bo można odejść na zawsze, by stale być blisko. Do zobaczenia. Zapamiętajmy ją właśnie taką - uśmiechniętą, odważną, niepokonaną. Tego właśnie by chciała - napisała.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama