Już po raz drugi zorganizowano w Zespole Szkół Ponadpodstawowych im. Franciszka Ratajczaka w Kościanie uroczyste wręczenie świadectw czeladniczych terminatorom, którzy zdali w ostatnim czasie egzamin. W tym roku egzamin zawodowy zdało aż 96 osób.
Uroczyste wręczenie świadectw czeladniczych odbyły się w piątek, 3 października, w Zespole Szkół Ponadpodstawowych im. Franciszka Ratajczaka w Kościanie. Wzięli w niej udział przedstawiciele: władz Kościana, gminy Krzywiń, powiatu kościańskiego, szkoły, kościańskich rzemieślników, a także przedstawicielka leszczyńskiego biura Wielkopolskiej Izby Rzemieślniczej Monika Lewandowska. Zebranych gości, uczniów i ich rodziców powitał Karol Pawlak starszy Powiatowego Cechu Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Kościanie.
- Witam Was na święcie rzemiosła kościańskiego i wielkopolskiego. Przed dwoma laty Rada Wielkopolskiej Izby Rzemieślniczej postanowiła organizować uroczyste rozdanie świadectw czeladniczych, inaczej mówiąc wyzwoliny czeladnicze, by nadać temu odpowiednią rangę i odpowiednio wysoki poziom. Wyzwoliny to taka stara, średniowieczna nazwa mówiąca o tym, że uczeń, czyli terminator, przekracza pewną granicę, zdanie egzaminu praktycznego i teoretycznego, dzięki czemu staje się czeladnikiem - wyjaśniał Karol Pawlak. Wspomniał pokrótce o historii kościańskiego rzemiosła, które zaczęło się już w XIII i XIV wieku, a pierwszy cech, sukienników, powstał w XV wieku. Polecił książkę "Kościan rzemiosłem stał", z której można wiele dowiedzieć się o kościańskim rzemieślnictwie. Opowiedział też o szabli, którą dokonywane jest pasowanie. To Szabla Kilińskiego, replika karabeli polskiej z XVIII w., która jest najwyższym odznaczeniem rzemieślniczym w Polsce. Ta, którą dokonywane jest pasowanie w Kościanie, należy do Karola Pawlaka, choć tym faktem nie chciał się chwalić, ale zasługuje na wspomnienie, bo to naprawdę ogromne wyróżnienie i nie ma takich szabel w naszej okolicy zbyt wiele.
Po starszym cechu głos zabrał starosta, Artur Opas, który podkreślił, jak ważna jest tradycja rzemieślnicza dla powiatu kościańskiego. Podziękował też mistrzom i czeladnikom, za ich zaangażowanie i profesjonalizm, ale też cierpliwość i za to, że wkładają serce, by jak najlepiej szkolić młodzież, a także pogratulował odbierającym świadectwa. Uczniom pogratulował też burmistrz Kościana, Sławomir Kaczmarek, a następnie Monika Lewandowska z WIR, która wyraziła nadzieję, że już za 3 lata spotka się z odbierającymi świadectwa na egzaminie mistrzowskim.
Potem przyszedł czas na wyróżnienia dla osób, które uzyskały bardzo dobry wynik na egzaminie czeladniczym. Otrzymali one ozdobne świadectwa, a także pogratulowano ich opiekunom i rodzicom. Wyróżnieni to:
Następnie przystąpiono do pasowania na czeladnika. Zawody świeżo upieczeni czeladnicy wybrali różne: od kucharzy, cukierników, przez fryzjerów, stolarzy, do mechaników, elektryków, monterów i innych zawodów. Pasowania dokonywał Karol Pawlak w towarzystwie podstarszych kościańskiego cechu. Łącznie do egzaminu podchodziło w tym roku 96 osób i wszyscy zakończyli go wynikiem pozytywnym. Na koniec przyszedł czas na wspólne zdjęcie, choć niestety, mimo apeli, część uczniów po odebraniu świadectw opuściła uroczystość przed jego wykonaniem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze