Po raz pierwszy w tak uroczystej formie odbyło się wręczenie świadectw czeladniczych przyszłym rzemieślnikom, którzy zdali w ostatnim czasie egzamin. Dwie osoby, za osiągnięcie bardzo dobrego wyniku na egzaminie, wyróżniono specjalnym świadectwem.
Uroczyste wręczenie świadectw czeladniczych odbyły się we wtorek, 1 października, w Zespole Szkół Ponadpodstawowych im. Franciszka Ratajczaka w Kościanie. Wzięli w niej udział przedstawiciele: władz Kościana i powiatu kościańskiego, szkoły, kościańskich rzemieślników, a także przedstawicielka leszczyńskiego biura Wielkopolskiej Izby Rzemieślniczej Monika Lewandowska i wiceprezes Wielkopolskiej Izby Rzemieślniczej Włodzimierz Szymański. To właśnie Włodzimierz Szymański mianował terminatorów na czeladników. Nie zabrakło oczywiście bohaterów uroczystości, czyli szkolących się na czeladników u kościańskich rzemieślników. - Do tej pory byliście, w starym nazewnictwie, terminatorami, od dziś będziecie czeladnikami. Serdecznie Wam tego gratuluję - zwrócił się do zebranych Karol Pawlak starszy Powiatowego Cechu Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Kościanie.
- Jest to pierwsze spotkanie w ramach pomysłu Izby Rzemieślniczej, żeby wręczenie dyplomów czeladniczych odbywało się w sposób uroczysty. Przygotowując się do tego sięgnąłem do książki wydanej w 1974 roku "Kościan Rzemiosłem Stał". Pewnie część z Was nie wie, że taka książka w ogóle powstała. To opracowanie dotyczące kościańskiego rzemiosła od XV wieku, kiedy to powstał silny cech sukienników w Kościanie. Potem powstawały kolejne. Historia jest długa i ciekawa, pokazuje, że rzemieślnictwo w Kościanie było silne. Dziś niestety sytuacja uległa zmianie. Nie jesteśmy już tak dużą siłą, jeśli chodzi o możliwości administracyjne, czy polityczne, ale staramy się trzymać w naszych rękach tę tradycję, tę siłę, te działania, przyjaźń między zakładami - mówił. Opowiedział też pokrótce historię kościańskiego cechu. Po nim głos zabrał też starosta kościański, Artur Opas, przewodnicząca Rady Miejskiej Kościana Tamara Turek i wiceprzewodniczący Wielkopolskiej Izby Rzemieślniczej Włodzimierz Szymański, który pogratulował młodzieży wyboru, bo zawody rzemieślnicze są zawodami deficytowymi, często bardzo poszukiwanymi, co stwarza możliwości nie tylko uzyskania dobrze płatnej pracy, ale też robienia kariery naukowej. - Korzystajcie z tego. Od swoich mistrzów uzyskaliście bardzo duży zasób umiejętności. To oni, wraz z innymi osobami zaangażowanymi zaszczepili w was miłość do rzemiosła. Podziękujcie im, a ja Wam dziękuje za to, żeście wybrali rzemiosło - dodał.
Potem przyszedł czas na wyróżnienie dwóch osób, które uzyskały bardzo dobry wynik na egzaminie czeladniczym. Otrzymali one ozdobne świadectwa, a także wręczono im, ich opiekunom i rodzicom pamiątkowe statuetki. Następnie przystąpiono do pasowania na czeladnika. Zawody świeżo upieczeni czeladnicy wybrali różne: od kucharzy, cukierników, przez fryzjerów, stolarzy, do mechaników, elektryków, monterów i innych zawodów. Pasowania dokonywał wiceprezes WIR kopią szabli Jana Kilińskiego, która jest najwyższym odznaczeniem nadawanym przez Związek Rzemiosła Polskiego. Na koniec przyszedł czas na wspólne zdjęcie. Łącznie świadectwa otrzymało niemal 50 czeladników.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Autor tekstu nawet nie pofatygował się wymienić z imienia i nazwiska wyróżnionych uczniów. Słabo!
Autor tekstu nawet nie pofatygował się wymienić z imienia i nazwiska wyróżnionych uczniów. Słabo!