Studniówka tegorocznych maturzystów z Zespołu Szkół Ponadpodstawowych im Franciszka Ratajczaka w Kościanie o godzinie 18.00 od tradycyjnego poloneza. Po nim uczniowie podziękowali dyrekcji, nauczycielom i rodzicom za trud włożony w ich wychowanie. Nie zabrakło też podziękowań za naukę poloneza, bo sztuka to niełatwa. Potem głos zabrał przedstawiciel rodziców, a następnie dyrektor szkoły, Małgorzata Durek.
– Do dzisiejszego wieczoru biegła droga trudna, kręta. Pewnie czasami zwątpiliście we własne siły, pewnie mieliście dość już nauki, ciągłego przygotowywania się do zajęć. Dziś możecie być z siebie dumni, bo zostało tylko 100 dni do matury. Przed nami wyniki egzaminów zawodowych. Wyniki tych egzaminów będą przepustką do realizacji marzeń, dalszego rozwoju, byście mogli rozwijać pasje i zainteresowania zawodowe. Studniówka to moment, od którego zaczynamy odliczanie. Dziś zostawiamy naukę, dziś ten wieczór jest Wasz. Niech króluje radość, dobry humor i piękny taniec – mówiła dyrektor.
Potem przyszedł czas na posiłek i mnóstwo wspólnych zdjęć. Na balu bawiło się 91 tegorocznych maturzystów z 50 osobami towarzyszącymi. Byli to uczniowie liceum, technikum i liceum dla dorosłych.
- Stres przed studniówką w pewnym momencie sięgał zenitu. Presja czasu była ogromna. Gdy wróciłam od makijażystki i fryzjera, to miałam dziesięć minut, żeby się przebrać w sukienkę. Jeszcze jest stres, czy się zapniemy w sukienkę, bo miałam z tym dziś problem. Zamek się zaciął i trzeba było coś zrobić - opowiada Kinga Borowczak. - U faceta jest prostsza sprawa, po prostu idzie kupić garnitur, jak pasuje to wychodzi. Miałem wrażenie, że garnitur na mnie czekał - mówi z kolei Marcin Jankowiak. Jak podkreślają, pierwsze próby do poloneza odbywały się już pod koniec listopada i były intensywne i dość częste aż do ostatnich dni przed imprezą.
Zabawę zaplanowano do godziny 3.00.