W sali bankietowej Rest-Park w Piotrkowicach trwa studniówka uczniów I Liceum Ogólnokształcącego im. Oskara Kolberga w Kościanie. Bawi się na niej około 300 osób. Zabawa jest przednia!
Studniówka tegorocznych maturzystów "Kolberga" rozpoczęła się punktualnie o godzinie 19.00 od tradycyjnego poloneza. Przyznać trzeba, że taniec był wyjątkowo długi, bo trwał ponad pół godziny, a to dlatego, że cały przygotowany układ podzielono na dwie grupy. Tak wielu było bowiem chętnych do tańca, że nie dałoby się zmieścić wszystkich na sali, a było to około 300 osób. Po tańcu nastąpiło powitanie gości, a głos zabrała dyrektor I LO w Kościanie, Małgorzata Andersz, a także zastępca burmistrza Patryk Piasecki, przewodnicząca Rady Miejskiej Kościana Tamara Turek i przedstawicielka rodziców, Magdalena Jakubowska.
- Za sto dni staniecie przed egzaminem dojrzałości. Prawdziwa dojrzałość nie mieści się jednak w arkuszu maturalnym. Kryje się w odpowiedzialności za własne wybory, gotowości do podążania własną drogą. Niech ten bal będzie nie tylko świętem elegancji i radości, ale także zobowiązaniem, by żyć odważnie, uczciwie i mądrze. By nie bać się marzyć ambitnie i pracować konsekwentnie. Bo przyszłość nie jest miejscem, do którego zmierzamy, ale miejscem, które tworzymy - mówiła dyrektor. Uczniowie podziękowali też wychowawcom, dyrekcji i rodzicom wręczając im bukiety kwiatów.
Następnie przyszedł czas na zdjęcia klasowe i posiłek, by nabrać sił na ten wieczór. Potem były kolejne wspólne zdjęcia, już bardziej na luzie, a gdy tylko DJ Sebastian Wasielewski puścił muzykę na parkiecie zrobiło się tłoczno. Przyznać trzeba, że rzadko zdarza się, by od razu niemal wszyscy uczniowie ruszyli do tańca, a tak w tym przypadku było, ale też DJ trafił wyraźnie w spragnionych zabawy gusta uczniów. Zrobiło się więc radośnie, ale też elegancko i kolorowo, a to dzięki starannie wybranym sukniom dziewcząt, choć raczej nie przyznawały się, by długo je wybierały.
- To był jednorazowy wypad do sklepu. Mniej-więcej półtora miesiąca temu pojechałam, zobaczyłam ją i stwierdziłam, że to ta idealna. Po prostu lubię taki krój, ale widzę, że wśród dziewczyn królują takie bardziej dopasowane - opowiada Zuzanna Jagodzińska z klasy 4 d, ubrana w bordową suknię z kwietnym motywem w górnej części i błyszczącą w dolnej oraz z odważnie wyciętym dekoltem i odsłoniętymi ramionami. Poloneza tańczyła wraz z koleżanką, Antosią Rutą, która z kolei wybrała bardziej delikatny krój i zwiewny materiał w kolorze pastelowego błękitu, z bufiastymi rękawami, w nieco bajkowym stylu. Jak podkreślają dziewczyny, dziś o maturze nie myślą, ale do niej się przygotowują. - Przygotowania są, vadamecum kupione i używane, a nauczyciele też wymagają powtórek, więc przygotowując się do nich przygotowujemy się jednocześnie do matury - mówi Antosia.
Imprezę zaplanowano do godziny 2.00. Uczniowie nie chcieli zdradzać, czy będzie coś później, ale z uśmiechów można było wywnioskować, że o tej godzinie zabawa się nie zakończy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze