Reklama

Studniówka maturzystów z ZSP w Nietążkowie 2026 [ZDJĘCIA]

W restauracji Toscania we Włoszakowicach trwa studniówka uczniów z Zespołu Szkół Ponadpodstawowych im. Jana Kasprowicza w Nietążkowie. Bawi się na niej około 80 maturzystów wraz z osobami towarzyszącymi.

Studniówka tegorocznych maturzystów z Zespołu Szkół Ponadpodstawowych im. Jana Kasprowicza w Nietążkowie rozpoczęła się o godzinie 18.00 od powitania zebranych gości i krótkiej przemowy dyrektor szkoły, Moniki Oleszak. Głos zabrała też przedstawicielka rodziców, Lucyna Nowak.

- Patrząc dziś na was widzę, że zmieniliście się nie do poznania. Dziś widzę młode damy i eleganckich dżentelmenów. Wyglądacie olśniewająco. Dzisiaj chcę wam powiedzieć: zapomnijcie o maturze. Ta jedna, wyjątkowa noc nie należy do arkuszy i terminów, należy do was. To wasz czas na oddech, radość i budowanie wspomnień. Odłóżcie stres na bok. Niech ta noc będzie wolna od myślenia o egzaminach, problemach i całej reszcie. Bawcie się mądrze, pięknie i do białego rana - mówiła Monika Oleszak do uczniów.

Reklama

Uczniowie wręczyli kwiaty dyrektor, podziękowali również wychowawcom i rodzicom. Następnie zatańczyli tradycyjnego poloneza, tradycyjnie już tańczące dziewczęta ubrane były w takie same stroje - białe bluzki i czarne, długie spódnice. Potem przyszedł czas na wspólne zdjęcia, a także przypięcie uczniom specjalnie przygotowanych na tę okazję przypinek.

Po posiłku przyszedł czas na kolejne wspólne zdjęcia, już bardziej na luzie i w strojach, w które przebrały się dziewczęta po zatańczeniu poloneza. Zrobiło się więc bardziej kolorowo i bardzo uroczyście. Po sesji fotograficznej w końcu nadszedł moment świetnej zabawy. Choć początkowo nieco nieśmiało, to jednak świetna muzyka puszczana przez DJ Sebastiana Wasielewskiego szybko rozruszała młodzież i na parkiecie zrobiło się tłumnie.

Reklama

W tym roku królowały u panów muszki i czarne garnitury, a u pań długie spódnice lub suknie z dekoltami, jednak z zachowanym umiarem. Dominowały kolory czarny i bordowy. - Dla mnie od początku było wiadome, że spódnica ma być długa, a górę dopasowałam po prostu to, co mi się spodobało. I raczej wiedziałam, że musi być czarna - mówi Nikola Białasik z klasy liceum o profilu ogólnym i policyjnym. Podobne zdanie miały jej koleżanki i od dawna wiedziały, w co chcą się na ten wyjątkowy wieczór ubrać. Przygotowania z kolei trwały różnie, od kilku miesięcy do nawet pół roku, a przed sama imprezą nawet kilka godzin. Jak z kolei oceniają poloneza? - Jestem bardzo zadowolona, pomimo tego, że mieliśmy krótki czas na przygotowanie. Jestem zachwycona. Niby wydaje się długo, bo mieliśmy trzy miesiące, ale na tyle osób i taką salę to krótko - mówi Ada Szutra, z tej samej klasy.

Panom szykowanie zajęło znacznie mniej czasu. - Z miesiąc czasu, jeśli wszystko zebrać, od garnituru, po fryzjera. Musiałem garnitur kupić, a na miarę jest robiony, dlatego tak długo - mówi Kacper Olejnik. - To ja z godzinkę się szykowałem, może nawet czterdzieści pięć minut. Już miałem garnitur - śmieje się jego kolega, Cezary Tęgi. Zapytaliśmy też ich o studniówkowe przesądy, i czy się do nich stosują. - Słyszałem o nitce na nadgarstek, że od studniówki do matury nie może się zerwać. Było też coś z majtkami, że trzeba założyć na studniówkę te same, co na maturę i nie można ich prać - opowiada Kacper, który właśnie planował zawiązać sobie wspomnianą nitkę. Cezary z kolei w przesądy nie wierzy i nic stosować nie zamierza.

Reklama

Imprezę zaplanowano do godziny 2.00, choć niektórzy mieli już w planach dalszą zabawę, ale szczegółów i miejsca zdradzać nie chcieli.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/01/2026 23:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama