Druhowie ze Śmigla i Nietążkowa pojechali do Polanicy-Zdroju, by pomóc mieszkańcom ziemi kłodzkiej w walce z powodzią.
Sytuacja na południu Polski, zwłaszcza na ziemi kłodzkiej jest bardzo trudna. Fala powodziowa uderzyła z ogromną siłą zarówno w Czechach, jak i w Polsce. Nagrania, które mieszkańcy udostępniają są przerażające - zalane, a czasem nawet zawalone domy, zerwane mosty, uciekający i ewakuowani z domów ludzie. Służby, zwłaszcza strażacy i Wojska Obrony Terytorialnej robią co mogą, jednak potrzebna jest pomoc. Woda na zalanych obszarach nie jest zdatna do picia, są problemy z żywnością.
Odpowiadając na apel burmistrza zaprzyjaźnionego miasta, Polanicy-Zdroju, burmistrz Śmigla, Małgorzata Adamczak, zwróciła się do mieszkańców gminy Śmigiel, by wspomogli mieszkańców ziemi kłodzkiej wodą i żywnością. W akcję włączyły się też pozostałe samorządy z powiatu kościańskiego. Zbiórka przeprowadzona zostanie w poniedziałek w urzędach i salach wiejskich. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule "Pomoc dla powodzian". Oprócz tego Małgorzata Adamczak poleciła druhom z OSP Śmigiel i OSP Nietążkowo, by udali się do Polanicy, by pomóc w walce z powodzią. Udało się tam 7 strażaków ze Śmigla wraz z samochodem gaśniczym i busem z łodzią, a także 5 strażaków z Nietążkowa z busem.
W niedzielę wieczorem sytuacja w Polanicy nieco się ustabilizowała, ale jak informuje burmistrz miasta, Mateusz Jellin, zapowiadane są kolejne intensywne opady, należy więc zachować czujność.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze