Nie pod koniec kwietnia, a w drugi weekend tego miesiąca, odbyło się sprzątanie letniska w Nowym Dębcu. Jak zwykle zjawiła się spora grupa osób chcących, by letnisko wyglądało w wakacje jak najlepiej.
Sprzątanie letniska w Nowym Dębcu przed rozpoczęciem sezonu letniego to wieloletnia tradycja. Dla wielu osób to świetny sposób na spędzenie w miły i pożyteczny sposób kwietniowej soboty, tym bardziej, że pogoda w miarę dopisała. Może zbyt ciepło nie było, ale też nie było zimno i nie padało. W tym roku akcję zorganizowano nieco wcześniej niż zwykle, a to ze względu na okres świąteczny i inne wydarzenia.
Zebranych powitali dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji gminy Kościan, Waldemar Wojtkowiak i wójt Andrzej Przybyła. Podziękowali uczestnikom za obecność i działania na rzecz całej społeczności. Wójt przekazał też ważną informację dla osób posiadających domki letniskowe w Nowym Dębcu. Otóż od 1 maja zmieni się sposób odbioru śmieci z nieruchomości. - Idea wcześniej była taka, aby wyjść na przeciw letnikom i ułatwić im odstawianie śmieci, bo odbiór dwa razy w miesiącu powoduje, że kubeł trzeba wystawić, więc kilka lat temu zaproponowaliśmy wspólne punkty, do których w każdej chwili można odstawić śmieci. Po kilku latach bardzo dużo osób do tych punktów zaczęło zwozić śmieci, z Kościana, Starego Dębca i innych miejsc. Znajdowały się tam często odpady po remontach, w odpadach bio całe drzewa, korzenie, całe wyrudowane krzaki, często też zostawiane przez firmy usługowe. W pewnym momencie system tego nie wytrzymał i Selekt postawił veto, że musimy wrócić do systemu jak dla osób stale zamieszkujących - wyjaśnia wójt Andrzej Przybyła. Wiąże się to z tym, że osoby posiadające domki letniskowe będą musieli zaopatrzyć się w kubły na odpady i dostosować się do odpowiednich terminów odbioru odpadów. Letnicy mają też otrzymać informację na temat zmiany i worki na odpady segregowane.
Po powitaniu i kilku słowach wyjaśnienia wykonano wspólne zdjęcie, następnie rozdano rękawiczki i worki i przystąpiono do sprzątania. Atmosfera akcji była jak zawsze sympatyczna. Zjawiło się około 60 osób, mieszkańców gminy Kościan, Kościana, kilkanaście osób z Grupy Rowerowej im. Jana Pawła II, a nawet kilku radnych gminnych. - To już któryś mój raz na sprzątaniu. Śmieci po zimie na pewno się trochę nazbiera, ale myślę, że ludzie coraz częściej zabierają je ze sobą, jest więcej kubłów, dbają o to środowisko - mówi właśnie radny z gminy Kościan, Grzegorz Sankiewicz, który na sprzątanie przyjechał z dziećmi. - Ja jestem pierwszy raz. Sama chciałam przyjechać - zaznacza jego córka Basia. Po chwili zbierania worki zaczęły się jednak zapełniać. - Trochę tego jest. Przy łodziach jest dużo śmieci - mówi napotkany nad brzegiem Jeziora Wonieskiego Stanisław, jak się okazało syn pana radnego, który spacerował wraz z kuzynem, Janem. - Jestem już trzeci raz i przyjeżdżam z własnej woli. Latem tu przyjeżdżam, bo mam domek - dodaje Jan.
Śmieci na szczęście sporo nie było, choć bardzo niski stan wody spowodował, że sprzątania zwłaszcza na brzegu trochę było. Można zauważyć coraz mniej butelek, czy różnego rodzaju opakowań, ale nadal plagą są kapsle od butelek i niedopałki papierosów. Na zakończenie przygotowano kiełbaski z grilla i placek drożdżowy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze