Bardzo uroczyście przebiegło odsłonięcie tablic z nową nazwą ronda w Kiełczewie, które znajduje się na skrzyżowaniu "starej piątki" z drogą wojewódzką nr 308. Przed samą ceremonią uczczono też pamięć powstańców z Kiełczewa, ozdabiając ich groby specjalnymi tabliczkami.
Uroczystości upamiętniające Powstańców Wielkopolskich z Kiełczewa rozpoczęły się na cmentarzu parafialnym w Kościanie o godzinie 13.00 w sobotę, 7 lutego. Tam ustawiono pamiątkową tabliczkę na grobie powstańca, Jana Majorczyka. Przy mogile zebrała się spora grupa osób, od rekonstruktorów i organizatorów całej akcji, przez władze Kościana i gminy Kościan, harcerzy z Kościana i Śmigla, uczniów Szkoły Podstawowej nr 1 im. Powstańców Wielkopolskich w Kościanie, miłośników historii i innych osób pragnących oddać cześć bohaterom walczącym o naszą wolność. Nie zabrakło też członków rodzin powstańców, między innymi prawnuków Jana Majorczyka, braci Tomasza i Bartosza Grafów.
- Jestem historykiem z wykształcenia i zbierałem te wszystkie materiały o pradziadku, brat jest trochę młodszy, ale tez odziedziczył tę pasję. Dużo dowiedzieliśmy się tez od babci, która opowiadała o swoim ojcu, jak to było, jak walczył, całą historię związaną z powstaniem - mówi pan Tomasz. - Oczywiście taka uroczystość jest dla nas bardzo ważna, dla naszej rodzimy. Staramy się to kontynuować i pamiętać o pradziadku, a pamięć po nim przekazywać na kolejne pokolenia - dodaje pan Bartosz. Tomasz Graf przypomina też, że oddział Kompanii Kiełczewskiej był dość duży, a powstańcy walczyli też na innych frontach, w tym wschodnich, oddali więc wiele, by odzyskać i utrzymać swoją ojczyznę. - Należy więc czcić ich pamięć i kultywować ją w rodzinach - podkreśla.
Następnie uczestnicy skierowali się na cmentarz komunalny w Kościanie, gdzie pamiątkową tabliczką oznaczono grób Michała Klemeńskiego. Grób przystrojony był w zdjęcie powstańca, a także wiele kwiatów po niedawnym pogrzebie córki powstańca, która odeszła w listopadzie w wieku 96 lat i niestety nie doczekała uroczystości upamiętniającej jej ojca.
Potem zebrani, z pieśniami patriotycznymi na ustach, przemaszerowali na rondo w Kiełczewie, gdzie zebrali się mieszkańcy miejscowości. Odbył się pokaz musztry, a zebranych powitał zastępca wójta gminy Kościan, Mirosław Duda, który przypomniał, jak to się stało, że rondo zyskało swoją nazwę. - Nadanie nazwy temu rondu przypomni i upamiętni udział mieszkańców Kiełczewa w Powstaniu Wielkopolskim. Wielkopolanie byli głębokimi patriotami, a słowa Roty dodawały im otuchy. Zaśpiewajmy zatem wspólnie - zachęcił zebranych, którzy odpowiadając na jego słowa odśpiewali "Rotę", a podczas śpiewu zapalono też race. W końcu przyszedł czas na odsłonięcie tablic z nazwą: Rondo Kiełczewskiej Kompanii Powstańczej 1918-1919.
Nie był to koniec uroczystości, bo po jej oficjalnej części uczestnicy udali się do szkoły w Bonikowie, gdzie mogli wysłuchać prelekcji na temat Kompanii Kiełczewskiej, raczyć się pieśniami powstańczymi w wykonaniu Chóru Kameralnego przy parafii pw. św. Brata Alberta w Kościanie, a dzięki paniom z Koła Gospodyń Wiejskich w Kiełczewie nie zabrakło też poczęstunku.
Powstańcy:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze