Reklama

Rady osiedli w Kościanie - po co są i czy da się je naprawić? Ruszają ponowne wybory!

W poniedziałek, 4 listopada, rozpoczną się ponowne wybory do rad osiedli, których w pierwszym terminie nie udało się wybrać. Wybory przeprowadzone zostaną aż na czterech osiedlach (z dziewięciu), co pokazuje, że ich działalność w ostatnim czasie nie spotkała się z uznaniem mieszkańców, ale są to też skutki marginalizacji ich znaczenia przez poprzednie władze. Czy jest szansa to zmienić? Przewodnicząca Rady Miejskiej Kościana, Tamara Turek uważa, że tak.

Chcąc zastanowić się nad kondycją rad osiedli w Kościanie należy zastanowić się najpierw, czym w ogóle są osiedla, jako jednostki pomocnicze gminy, w tym przypadku miasta. Nie należy ich mylić z osiedlami spółdzielczymi, co przydarza się wielu osobom, ale pomyłki takie są naturalne, ponieważ niektóre nazwy osiedli pokrywają się właśnie z nazwami osiedli spółdzielczych - Sikorskiego, Jagiellońskie, Piastowskie, Konstytucji 3 Maja. Ich zasięg jest jednak nieco większy niż "blokowisk". Poniżej publikujemy mapkę, bo warto się zapoznać z obszarem, którego dane osiedla dotyczą.

Reklama

Osiedla, w sensie jednostek pomocniczych, mają być swojego rodzaju pomostem pomiędzy mieszkańcami danego osiedla, a władzami miasta - Radą Miejską i burmistrzem Kościana. To do radnych osiedlowych, czy członków zarządu osiedla, którzy są wybierani spośród radnych, albo do przewodniczącego tego zarządu, w pierwszej kolejności mieszkańcy powinni zgłaszać swoje uwagi, problemy, pomysły, propozycje.

Kompetencji jednak Rada Osiedla ma więcej. Może bowiem opiniować uchwały Rady Miejskiej, zwłaszcza te, które dotyczą danego osiedla, ale też wiele innych możliwości. Może też współpracować z innymi jednostkami. Wszystkie wymienione są w statutach i w uchwale w sprawie utworzenia osiedli w mieście Kościanie. Tyle teorii, bo nie ma się co rozpisywać, jeśli ktoś chciałby wiedzieć więcej na ten temat, warto zajrzeć do przepisów, czy po prostu zapytać.

Reklama

Praktyka niestety jest dziś zupełnie inna. Jeszcze kilka lat temu rady osiedli w Kościanie funkcjonowały dość dobrze. Każde z osiedli organizowało co roku rozgrywki w danej dyscyplinie w ramach Turnieju Międzyosiedlowego, najlepsze otrzymywały puchary i nagrody. Rady Osiedli organizowały też festyny osiedlowe. Wiele osób pamięta jeszcze te imprezy osiedlowe, które zwłaszcza dla dzieci były dużym i bardzo wyczekiwanym wydarzeniem. Prężnie działająca rada, zarząd i przewodniczący, potrafili zorganizować naprawdę coś niezwykłego. Zwracam uwagę właśnie na te wydarzenia, ponieważ były one najbardziej widocznym przejawem aktywności rady. Festyny osiedlowe są organizowane do dziś, ale już tak spektakularne i tak wyczekiwane nie są. Z kolei Turniej Międzyosiedlowy został zlikwidowany zupełnie. W czasie ograniczeń z powodu epidemii zawieszono rozgrywki i do nich nigdy nie powrócono.

Upadek rad osiedli w Kościanie zaczął się już jednak wcześniej. Zaczął pojawiać się problem, jeszcze przed 2020 rokiem, z zebraniem drużyny na poszczególne rozgrywki Turnieju. Mniej było też osób chętnych, by poświęcać swój czas na rzecz innych. Władze miasta poprzedniej kadencji marginalizowały też znaczenie osiedli, między innymi nie udzielając głosu przewodniczącym podczas sesji Rady Miejskiej Kościana, mimo że takie prawo dają im przepisy. Znacznie ograniczono też fundusze na działalność.

Reklama

O kondycji kościańskich osiedli rozmawialiśmy z przewodniczącą Rady Miejskiej Kościana Tamarą Turek. Zwraca ona uwagę na jeszcze jeden aspekt, który mógł wpłynąć na utracie znaczenia rad. Zmienił się bowiem charakter problemów, które dotykają mieszkańców. Kiedyś wiele osób zgłaszało problemy o bardzo lokalnym znaczeniu, na przykład stanu chodników, dróg osiedlowych, śmieci, czy braku koszy na nie. Dziś wiele z tych problemów zostało już po prostu rozwiązanych. Z drugiej strony osoby, które mają problem, wolą kierować swoje uwagi "wyżej", bezpośrednio do radnych, czy burmistrza. To spowodowało, że o radach osiedlowych zaczęto też zapominać. Gdy więc przyszedł czas na wybory nowych kadencji rad, na zebraniach osiedlowych w czterech przypadkach nie udało się zebrać nawet 15 osób, które w radzie powinny zasiadać. Czterech, czyli niemal połowie. Widać, że problem jest. Należałoby się zastanowić co dalej? Co zrobić, by zaczęło to funkcjonować, a jeśli nie ma takiej możliwości to zlikwidować?

Przewodnicząca Tamara Turek pragnie, by rady odzyskały swoją świetność, znów stały się pomostem między mieszkańcami i władzami, znów prężnie działały. - Wybraliśmy do tej pory rady pięciu osiedli i widzę w ich członkach bardzo dobrą energię, oni mają chęć do działania, trzeba im to umożliwić. Rady osiedla pokazały zresztą także w poprzedniej kadencji, że mimo problemów, potrafiły zorganizować festyny, nawet pozyskać na nie sponsorów - mówi. Jak to zrobić? - Przede wszystkim musimy wrócić do podstaw, czyli egzekwować po prostu przysługujące radom, zarządom i przewodniczącym prawa. Chciałabym, że rady znów angażowały się w opiniowanie uchwał. Głos mieszkańców jest bowiem bardzo ważny, a często mają też inne spojrzenie, rzucają nowe światło na pewne sprawy. Na pewno zwiększymy też finansowanie rad. Na razie o konkretnych kwotach mówić nie mogę, bo zależy to od budżetu, ale na pewno trzeba to zmienić - podkreśla. Tamara Turek zamierza też, gdy uda już wybrać się wszystkie rady i zarządy osiedli, spotkać się z przewodniczącymi i zrobić "burzę mózgów" na temat tego, jak ożywić i uzdrowić sytuację. - Jestem dobrej myśli, bo widzę potencjał - podsumowuje przewodnicząca. Warto więc się wybrać i zaangażować w życie społeczności, albo chociaż wybrać swoich radnych.

Reklama

By to się udało trzeba jednak najpierw wybrać rady osiedli, których w pierwszym terminie wybrać się nie udało. Wybory ponowne odbędą się:

  • os. Sikorskiego - poniedziałek, 4 listopada o godzinie 18.00 w holu budynku przy ul. Bernardyńskiej 2
  • os. Piastowskie - wtorek, 12 listopada o godzinie 18.00 w Szkole Podstawowej nr 2
  • os. Jagiellońskie - poniedziałek, 18 listopada o godzinie 18.00 w Szkole Podstawowej nr 3
  • os. Śródmieście - środa, 27 listopada o godzinie 18.00 w I Liceum Ogólnokształcącym im. Oskara Kolberga
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Andrzej z Kościana - niezalogowany 2024-11-04 17:21:35

    Autor artykułu o radach osiedlowych w zasadzie wyczerpał zakres problemu! I BAAARDZO TRUDNO będzie przywrócić stan sprzed kilku(nastu) lat, jeśli chodzi o "aktywnosć" osób zamieszkujących dane osiedle...Bo jeśli jakoś ta aktywność była widoczna choćby w kwestii festynów lub zawodów sportowych, to "śmierć" tychże nawet w okresie przedpandemicznym już o czymś świadczyła i była znakiem tzw. "tumiwisizmu" zarowno wladz miejskich jak i mieszkańców "krolewskiego miasta nad Obrą". Ludzie pozamykali się w swoich przysłowiowych 4 ścianach i mają gdzieś działalność społeczną lub nawet zainteresowanie się najbliższym otoczeniem. Nie dziwię się starszym(mimo że to oni mają jeszcze we krwi jakąś społeczną działalność) ale młodym (ciałem-bo duch chyba zgorzkniałego emeryta- przepraszam wszystkich pozostałych emerytów ????) mieszkańcom już tak!! Sam brałem udział w zebraniu i wyborach i trzeba było czekać dodatkowych kilkanaście minut i wykonać kilkanaście telefonów, by uzbierać 17 osób !!! Kibicować będę p. Tamarze T., by udało jej się ROZRUSZAĆ przewodniczących rad osiedli i pozostałych członków zarządu tychże rad, bo zadanie przed nią iście z gatunku Mission Immpossible ???? Być może znajdzie się jeden lub nawet kilku "Tomków Krujzów" którym uda się choćby na dobry początek reaktywować jedno z dwóch wcześniejszych form działalności na poszczególnych osiedlach lub nawet "odkurzyć" sportowe zawody międzyosiedlowe. Skoro udało się Polsatowi z "Awanturą o kasę" to dlaczego nie zrobić jakiejś AWANTURY O DOFINANSOWANIE KASY takiej Jagiellony, Konsty, Błoni lub Wesołego Miasteczka?? Przecież mamy zacząć się UŚMIECHAĆ!!! ???? ???? ????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Marych - niezalogowany 2024-11-08 17:17:42

    Wszystko się zgadza. Nie było nigdy problemem zorganizowanie zawodów sportowych w ramach rozgrywek międzyosiedlowych, ale problemem było pozyskać zawodników do tych zawodów. Jeśli jedno osiedle miało pewny puchar np w siatkówce plazowej czy w pływaniu, czy w tenisie stołowym to inne osiedle nie znalazło chętnych do gry w tych rozgrywkach. Jak "zmusić", czy zaprosić kogoś do rozgrywek jeśli nie chce? Chodzić od domu do domu i pytać czy nie zechcieliby wziąć udziału w rozgrywkach miedzyosiedlowych? Ogłoszenia zawsze były i na słupach i w internecie (fb). Jak mówi p. Tamara kompetencje rad osiedli byly przez poprzednia władzę zniwelowane do zera. Mam nadzieję że zostanie to odbudowane w tej kadencji. W nowo powołanych Radach jest dużo "świeżej krwi" mam nadzieję, że idzie to w dobrym kierunku. Nowi przewodniczący podpowiedzą Przewodniczącej jak "uruchomić"rady osiedli.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama