W spotkaniu udział wzięli: Dawid Murek z kościańskich struktur stowarzyszenia Polska 2050, Magdalena Paszyn z Krotoszyna, członkini Stowarzyszenia Kongres Kobiet, Marta Furmaniak, społeczniczka i Katarzyna Kaźmierczak z grupy Pomagacze. - Ostatnie osiem lat w naszym kraju było trudnym czasem dla kobiet. Był to czas, kiedy w Polsce toczyła się debata, czy kobiety powinny mieć takie same prawa jak ludzie. Może brzmi to sarkastycznie, ale pamiętamy walkę kobiet o to, by ich głos był wysłuchany. Wierzę, że Kościan jest na tyle dojrzałym miastem, aby podjąć inicjatywę stworzenia Rady Kobiet. To inicjatywa, która jest narzędziem w rękach kobiet, dzięki któremu mogą kontrolować działania władz miasta w kontekście kobiet. Kościanianki powinny mieć prawo by opiniować i doradzać w ważnych dla siebie kwestiach - mówił Dawid Murek.
Więcej o inicjatywie opowiedziała Magdalena Paszyn, która jest wiceprzewodniczącą Rady Kobiet w Krotoszynie. Dzięki temu potrafi wskazać mocne i słabe strony takiego organu. Jak podkreśla, rada służyłaby temu, by rozwiązywać problemy, które dotykają kobiet w danych miastach, gminach. - Najistotniejszą rzeczą w Radzie Kobiet jest to, żeby dotrzeć do każdej kobiety, do każdego problemu, słychać ich propozycji i sugestii, żeby każda czuła się zaopiekowana - podkreśliła. W Krotoszynie rada działa jako organ opiniujący, doradczy przy burmistrzu, ale najnowsze zalecenia wskazują, by jednak powoływać je przy radach miejskich czy gminnych. Rady takie na razie nie mają finansowania, a ich członkinie pełnią funkcje społecznie. - Pierwsze Rady Kobiet miały na celu głównie równość praw. Nadal te prawa nie są równe, kobiety są gorzej traktowane. Chodzi też o to, żeby rada edukowała, zmieniała stereotypy myślenie, nie tylko u mężczyzn, ale też u kobiet. Przede wszystkim zacząć należy od młodzieży - stwierdziła.
Rada Kobiet mogłaby składać się z osób wybranych przez burmistrza i zgłoszonych przez organizacje społęczne. Tak działa to w Krotoszynie, choć jak zaznacza Magdalena Paszyn, nie do końca się to sprawdza, bo system ten pominął między innymi kobiety, które działają na własną rękę, czy od niedawna. W radzie powinny znaleźć się kobiety od 16 roku życia, z różnych warstw społecznych. Powinny mieć też możliwość zabierania głosu podczas sesji rad miejskich.
Marta Furmaniak skupiła się na obszarach, w których rada mogłaby działać. To chociażby problemy kobiet na rynku pracy, problemy związane z przedszkolami, żłobkami, potrzeby kobiet samotnych, ważnym elementem jest też profilaktyka zdrowia. W tych wszystkich i wielu więcej kwestiach kobiety mogłyby doradzać władzom i opiniować decyzje. Katarzyna Kaźmierczak zaznaczyła z kolei, że w Kościanie jest wiele kobiet, które już działają społecznie, podejmują ciekawe inicjatywy, na pewno będą też chciały działać na rzecz kościanianek.
Po briefingu członkowie stowarzyszenia Polska 2050 udali się do burmistrza, by złożyć wniosek w tej sprawie.