Reklama

Pytają o nielegalnych migrantów

23/08/2024 07:58

W ubiegłym tygodniu przed Urzędem Gminy Kościan odbyła się konferencja prasowa przedstawiciela Nowej Nadziei, który złożył wniosek o udostępnienie informacji dotyczącej obcokrajowców, którzy nielegalnie przebywają na terenie gminy. To odpowiedź na obawy mieszkańców, którzy zauważyli takie osoby między innymi przesiadujące w pobliżu placów zabaw

Konferencję zorganizował prezes oddziału partii Nowa Nadzieja w Lesznie Jerzy Wodyński, do którego w ostatnim czasie dotarło kilka zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców gminy Kościan. - Otrzymałem kilka telefonów od zaniepokojonych mieszkańców gminy Kościan. Dotyczyły one znajomej dotychczas tylko z mediów i państw zachodnich zmiany krajobrazu w ich miejscowościach. Uskarżali się oni na incydenty w ich codziennym życiu i otoczeniu z udziałem obcokrajowców. Mówili o młodych mężczyznach, którzy bezproduktywnie przesiadują na placach zabaw w pobliżu ich miejsca zamieszkania, przez co ich dzieci boją się na nich bawić jak dotychczas - mówił Wodyński. Jak podkreślił, zdaje sobie sprawę z kontekstu tych opinii, bo w obliczu tylu zagrożeń z tym związanych z nielegalną migracją, nagłośnieniem tematu w mediach, działań Unii Europejskiej zmierzających do przyjęcia Paktu Migracyjnego i sytuacji na wschodniej granicy Polski, trudno się dziwić, że widząc podejrzane zachowania i osoby ludzie boją się o swoje bezpieczeństwo. Takich głosów pojawia się zresztą coraz więcej.

W związku z tym postanowił skierować do wójta gminy Kościan wniosek o udostępnienie informacji publicznej, w której pyta o politykę władz gminy względem osób bez pochodzenia polskiego, bez polskich dokumentów, które mogą przebywać tutaj nielegalnie i czy gmina prowadzi działania, zmierzające do ustalenia, czy takie osoby przebywają na terenie gminy, a jeśli takich działań nie prowadzi, to dlaczego. Pojawiło się we wniosku jeszcze kilka innych pytań, między innymi o zasoby mieszkaniowe o charakterze socjalnym i czy gmina przygotowuje budynku mające służyć nielegalnym migrantom. Jerzy Wodyński zaznacza też, że wniosek ten nie ma być żadną formą zarzutów, a jedynie próbą odpowiedzi na pytania, które mogą nurtować mieszkańców gminy, by ich uspokoić.

Reklama

Udało nam się też porozmawiać z jedną z osób, które zauważyły podejrzanych młodych mężczyzn na placu zabaw. To mieszkaniec miejscowości znajdującej się w bezpośredniej bliskości Kościana, ale pragnie pozostać anonimowy. Opowiedział, że jego dziecko chciało wyjść na plac zabaw się pobawić. Nie dotarło jednak tam, bo wystraszyło się dwóch młodych mężczyzn o ciemnej karnacji skóry, którzy znajdowali się przy placu. Mężczyzna podszedł do nich, a ci wtedy wsiedli do samochodu i odjechali. Jak zaznacza, nic złego nie robili i okazało się, że są niegroźni, ale jednak sytuacja wzbudziła niepokój, a odpowiedzi od władz gminy na pytania zawarte we wniosku mogłyby ten niepokój zniwelować.

Do sprawy będziemy wracać.

Reklama

Reklama

Wideo eKoscian.eu




Reklama