Rolnicy podczas wtorkowego protestu zamierzają blokować głównie drogi ekspresowe i autostrady. Tak będzie między innymi w Poznaniu, Wrocławiu czy Lesznie. Ci z powiatu kościańskiego nie wesprą jednak protestujących w większych miastach, jak to miało miejsce podczas poprzedniej akcji, ale blokować będą drogę wojewódzką nr 308 pomiędzy Lubiniem i Bielewem. Mają ku temu ważny powód.
- W Bielewie we wtorek odbywać się będzie forum rolnicze i chcemy włodarzy gminy, powiatu, województwa zapytać, dlaczego nie stoją za nami. Dlaczego nie mamy wsparcia. Trafiła się okazja, żeby zapytać podczas forum. Chcemy wiedzieć, dlaczego w pewnym momencie wszyscy się wycofują i rolnicy zostają sami. Sytuacja jest bardzo gorąca. Nie ma żadnych konkretów, zboże z Ukrainy cały czas wjeżdża do Polski, przy okazji wychodzą jeszcze inne rzeczy, rzepak, zakonnica, która przewozi miedź i tak dalej. To może jest śmieszne, ale pokazuje skalę problemu. My mamy co pół roku kontrole, gdzie na podwórkach mamy dwóch inspektorów weterynarii. Tam jest sześciu na całą granicę. Oni nie są w stanie fizycznie tego skontrolować, więc wjeżdża to, co wjeżdża. Ktoś na to pozwala - wyjaśnia przyczyny protestu Maciej Stężycki ze Stowarzyszenia "Kłos".
Jak podkreślają rolnicy, ich zboże na każdym kroku jest badane, muszą spełnić określone (i kosztowne) wymagania dotyczące produkcji. Sprawdzane jest pod kątem substancji chemicznych, a produkty z Ukrainy po prostu wjeżdżają bez takich kontroli i spełnienia norm. To się odbija na konsumentach. - Jeśli to zjadają kurki, to my zjadamy jajko. Jeśli to z tego robią chleb, to my zjadamy ten chleb. Ogrom firm sprowadzających produkty jest taki, że to coś strasznego. To nie wina sprowadzających, ale rządzących, że pozwalają na to - dodaje Stężycki.
Protest na drodze wojewódzkiej nr 308 ma tylko zwrócić uwagę na problem, a nie powodować ogromne utrudnienia. Ruch będzie odbywał się wahadłowo, więc droga przejezdna będzie. Utrudnienia występować mogą od godziny 9.00 do 16.00. Być może po początkowej fazie część protestujących z powiatu kościańskiego pojedzie wesprzeć protesty większe, w Lesznie czy Poznaniu.