Kilkadziesiąt osób wzięło udział w mikołajkowym spacerze po Kościanie. Uczestnicy do pokonania mieli około 6-kilometrową trasę, ale na mecie czekała ich słodka niespodzianka.
Mikołajkowy spacer po Kościanie to inicjatywa kilku osób, między Artura Molendowskiego, od niedawna przewodniczącego Osiedla Wolności, a w organizacje włączyła się Szkoła Podstawowa nr 4, w której pan Artur pełni rolę przewodniczącego Rady Rodziców. - Spontanicznie zorganizowałem marsz 11 listopada na 11 kilometrów i w trakcie trasy kilka osób stwierdziło, że to ciekawa inicjatywa. Coś innego niż bieganie. Pojawił się pomysł, by zorganizować mikołajkowy spacer, na symboliczne 6 kilometrów - opowiada Artur Molendowski.
Uczestnicy zebrali się przy Szkole Podstawowej nr 4, gdzie przedstawiono pokrótce zasady dotyczące marszu, a uczestnicy mieli na sobie mikołajkowe czapeczki, albo inne świąteczne elementy, niektórzy nawet świecące. Pieszym towarzyszyła też muzyka. Ze szkoły skierowali się do Parku Miejskiego, a potem ścieżką nad Obrą w kierunku kościańskich Łazienek, a potem z powrotem do szkoły. Po drodze do pochodu dołączały kolejne osoby. Na mecie na uczestników czekała ciepła i słodka niespodzianka - gorąca czekolada, a dla dzieci czekoladowy Mikołaj.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze