Dość burzliwy przebieg miało spotkanie z poseł do Parlamentu Europejskiego, Anną Bryłką. Niektóre osoby na spotkaniu postanowiły wyrazić swoje niezadowolenie z obecnej sytuacji, często przerywając wypowiedzi europoseł i próbując zdominować dyskusję.
Anna Bryłka w Kościanie gościła w sobotę, 5 października. Spotkanie odbyło się w restauracji Finezja i przyszło na nie kilkanaście osób, głównie sympatyków europosłanki Konfederacji. Na początku Anna Bryłka omówiła cel tego spotkania zaznaczając, że obiecała odwiedzić miejsca, w których była w trakcie trwania kampanii wyborczej i wizyta ta jest spełnieniem tej obietnicy. Podczas spotkania zamierzała opowiedzieć, jak wygląda sytuacja Polski z perspektywy Unii Europejskiej i jak Parlament Europejski wygląda "od kuchni". Zaczęła jednak od tego, na co zwracała szczególną uwagę podczas kampanii wyborczej, a mianowicie na Krajowy Plan Odbudowy i tak zwane kamienie milowe. - Chcę państwa uczulić na jedną bardzo ważną rzecz, żebyście nie dali się oszukać. W kwietniu tego roku ogłosili, że jest przeprowadzona rewizja KPO i kamienie milowe dotyczące podatku od aut spalinowych zostały zlikwidowane i zamienione na dopłaty do aut elektrycznych. Okazało się, że w lipcu Komisja Europejska opublikowała załącznik dotyczący rewizji kamieni milowych. Podatek od rejestracji auta spalinowego zamieniono na opłatę od rejestracji pojazdu emitującego spaliny, czyli nic się nie zmieniło. Podatek od posiadania auta spalinowego zamieniono na opłatę od posiadania pojazdu emitującego spaliny dla przedsiębiorców. Siedemdziesiąt procent aut zarejestrowanych w Polsce to auta zarejestrowane na firmy. Opłata ta dotknie więc większości właścicieli aut spalinowych - tłumaczyła. Wyjaśniła, że te najbardziej kosztowne dla społeczeństwa kamienie milowe pozostały w KPO.
Bryłka chciała mówić dalej, ale z sali zaczęły już padać pytania. Najpierw o opłaty za przejazd drogami ekspresowymi dla pojazdów ciężarowych. Dlaczego nikt się temu nie sprzeciwił. Europosłanka wyjaśniła, że pytanie takie powinno być skierowane do rządu, bo to rząd realizuje te pomysły. - Pani mnie reprezentuje, ja na panią głosowałem i chcę, żeby pani to poruszyła - mówił jeden z obecnych. Wyraził też swoje niezadowolenie z aktualnych działań Konfederacji, które według niego są niezadowalające i niewystarczające. Anna Bryłka wyjaśniła, że Konfederacja nie jest w rządzie, nie ma więc narzędzi, żeby wpływać na jego decyzje, ale nagłaśniają złe decyzje, kontrolują rząd, co wywołuje dyskusję publiczną i czasem doprowadza do zmian.
Zaproponowano, by dyskusję i pytania pozostawić na koniec, ale niestety do rozmowy włączył się kolejny uczestnik spotkania, który próbował zdominować dyskusję swoimi pomysłami już do końca. Pomysły te były co najmniej dziwne. Na przykład, by nie płacić podatków, to wtedy politycy, którzy od lat obiecują wiele rzeczy i obietnic nie spełniają, "się zwiną", bo według niego politycy są zbędni. - To, że pani przyjechała i mówi, że nie ma narzędzi, to może pani robić jako wolontariusz - stwierdził. - Nie byłoby w Unii Europejskiej wtedy głosu sprzeciwu - odpowiedziała mu inna uczestniczka.
Anna Bryłka zwróciła też uwagę na unijne podatki, których nakładanie w Polsce powinno odbywać się, zgodnie z Konstytucją, tylko w drodze ustawy, a tak nie jest, a także na raport przygotowany na zlecenie Komisji Europejskiej o sytuacji Unii Europejskiej. W raporcie tym zwraca się uwagę na pogarszającą się sytuację gospodarczą w UE, a także bardzo wysokie ceny energii, znacznie wyższe niż w innych krajach. O ile diagnoza, według Bryłki, jest trafna, to już propozycja jej naprawy nie. Proponuje się bowiem dalsze ograniczenie pozyskiwania energii m.in. z węgla, a także zasilanie gospodarki krajów UE kwotą 800 miliardów euro rocznie. Unia takich pieniędzy nie ma, a więc wprowadzane będą kolejne opłaty i podatki. Nowa Komisja Europejska została sformułowana w ten sposób, by nie było żadnego głosu sprzeciwu wobec tych działań.
- Nie ma takiego położenia, z którego nie da się wyjść. To powinno być naszym przesłaniem. To nie tylko mój obowiązek, to obowiązek każdego Polaka. Każdego z państwa na sali, bo podejrzewam, że jesteście taką grupą osób, którym na ojczyźnie zależy - podkreśliła Bryłka. Potem przyszedł czas na bardzo ożywioną i momentami gorącą dyskusję. Rozmawiano o niespełnionych obietnicach politycznych, podziale wśród Polaków, polityce europejskiej, Zielonym Ładzie, protestach, cenach w sklepach, kandydacie Konfederacji na prezydenta i wielu innych tematach. Całe spotkanie trwało około godziny. Po nim Anna Bryłka pojechała spotkać się z wyborcami w Lesznie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze