Ulewa w powiecie kościańskim

Wtorkowa ulewa w powiecie kościańskim spowodowała wiele problemów. Strażacy wciąż mają pełne ręce pracy, wzywani są głównie do zalanych posesji i piwnic.

We wtorek, 28 maja, około godziny 14.00 nad powiat kościański nadciągnęły ciemne, burzowe chmury. Słychać było liczne wyładowania atmosferyczne, ale poza tym początkowo było dość spokojnie. Sytuacja zaczęła zmieniać się około godziny 15.00. Rozpoczęły się intensywne opady deszczu, najpierw w okolicy Krzywinia, potem Kościana i Czempinia. Wraz z deszczem miejscami pojawiał się grad.

Reklama

Od godziny 15.00 do 16.00 strażaków wzywano 12 razy, głównie do zalanych piwnic i połamanych drzew. W najgorszym momencie intensywność opadów wynosiła 88 mm na godzinę, co klasyfikuje opad jako silną ulewę. Sytuacja w centrum i południowej części Kościana nie była tak zła, ale w okolicy ul. Gostyńskiej, Czempińskiej i os. Konstytucji 3 maja doszło do kilku podtopień posesji. W pewnym momencie zalany został również tunel na ul. Gostyńskiej, ale gdy załączyły się pompy odprowadzające wodę, sytuacja się poprawiła.

Do około godziny 17.30 wpłynęły łącznie 22 zgłoszenia. W Kopaszewie, Bieczynach i Głuchowie strażacy zmagali się z powalonymi na drogę drzewami. W Choryni drzewo przewróciło się na zaparkowany samochód. Do wypompowywania wody z garaży, piwnic, budynków gospodarczych, a nawet stodoły strażacy wzywani byli do Darnowa, Kiełczewa, dwukrotnie Srocka Wielkiego, Siernik, Spytkówek, Głuchowa, dwukrotnie Bieczyn, Choryni.

Reklama

W samym Kościanie zgłoszeń było 7. W 4 przypadkach były to zalane piwnice (ul. Gostyńska, Czempińska, Baraniaka, Wschodnia), w jednym przypadku zalany został dom jednorodzinny i posesja (ul. Żwirki i Wigory), na os. Konstytucji zalane zostało pomieszczenie w bloku, w którym prowadzona była działalność, a na ul. Moniuszki kotłownia. Strażacy wciąż jednak pracują, bo napływają kolejne zgłoszenia, na szczęście już mniej, bo i opady ustały.

Go to TOP