Tegoroczny Moto Piknik był już trzecią edycją tej imprezy. W tym roku zorganizowano ją, by pomóc małej Madzi Wajske ze Śmigla, która od urodzenia zmaga się z poważnymi chorobami. Pomóc dziewczynce postanowiła ogromna liczba osób, zarówno włączając się w organizację wydarzenia, jak i w nim uczestnicząc. Moto Piknik rozpoczął się w niedzielę, 13 sierpnia, po południu. Na placu targowym w Śmiglu pojawiło się mnóstwo pojazdów. Miłośnicy motoryzacji nie mogli być zawiedzeni. Mogli oglądać stare i zabytkowe auta, zarówno polskie, jak i zagraniczne, pojawiły się także auta nowsze, ale kultowe, w ciekawy sposób poprzerabiane.
Było sporo motocykli. Przygotowano też mnóstwo wydarzeń i atrakcji, zarówno dla dzieci i dorosłych. Oglądać okazy przyszły prawdziwe tłumy ludzi. Odbyły się licytacje, zbierano pieniądze do puszek. Można było pojeździć na gokartach, spróbować swoich sił w laserowym paintballu, przejechać się różnymi pojazdami, była bogata strefa gastronomiczna, wiele gier i zabaw. Imprezę już można uznać za ogromny sukces, choć na podliczenie zebranej kwoty trzeba jeszcze poczekać.
- Jesteśmy bardzo zaskoczeni, oczywiście w pozytywny sposób. Cieszymy się, że jest tyle osób, które chcą pomóc nam, chcą pomóc Madzi. Bez tego nie dalibyśmy rady. Oboje z mężem pracujemy, ale rehabilitacja i ciągłe wizyty u specjalistów, nie jesteśmy w stanie pokryć tego z własnych pieniędzy. Chociaż robimy wszystko co możliwe. Jesteśmy dumni, że ludzie potrafią się tak zjednoczyć, nie tylko dla naszej córki. Dziękujemy Team Fundacji i wszystkim, którzy tu przyszły - mówią rodzice Madzi, Sylwia i Mariusz Wajske. Koszty leczenia są ogromne. Same wizyty to spory koszt, a turnusy rehabilitacyjne, które wyraźnie pomagają Madzi, kosztować potrafią od kilku, do nawet 12 tysięcy złotych. Liczy się więc każda pomoc.
Pomóc Madzi można TUTAJ.