Akcję zorganizowało studio treningów personalnych Transformers Kościan. To już drugie morsowanie w Nowym Dębcu dla WOŚP organizowane przez klub. Akcja cieszyła się sporym zainteresowaniem, bo na plaży w Nowym Dębcu w południe zjawiło się sporo osób. Nie tylko morsów, ale też tych, którzy chcieli po prostu wesprzeć tegoroczny finał Orkiestry i radośnie, wspólnie spędzić czas.
- To jedna z czterech akcji charytatywnych organizowanych przez nasze studio. Najpierw morsowanie, później siłowanie na rękę, następnie maraton fitness, a na końcu turniej piłki nożnej. Cały dochód przeznaczamy na WOŚP. Pozyskaliśmy też sponsorów, dzięki czemu możemy organizować te akcje i fundować nagrody i gadżety - wyjaśnia Paulina Bierazo, trenerka w klubie Transformers.
Najpierw przeprowadzono wspólną rozgrzewkę, a do wody weszło ponad 50 osób. Były to zarówno morsy już doświadczone, jak i osoby, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z morsowaniem. - Woda cieplutka. Na początku wejść trudno, ale jak już się stoi w wodzie, to jest już okej. Może lekki strach, by przełamać się i wejść do tej wody. Samemu byłoby zdecydowanie trudniej. Samopoczucie jednak bardzo dobre i będę miło wspominał to - opowiada Piotr Trąbka, mors debiutant.
Po wyjściu z wody na uczestników czekało ognisko z kiełbaskami, ciepłe napoje, przeprowadzono też licytacje, z których dochód trafi na WOŚP.