Już po raz piąty w Nowym Dębcu odbywają się zawody z cyklu GreatMan Triathlon. Ten rok pod względem sportowym będzie w Nowym Dębcu wyjątkowy. Kościańska edycja rozegrana zostanie bowiem dwukrotnie. Oprócz sobotniej także we wrześniu. - Czas pandemii jest bardzo trudny dla organizatorów. W połowie kwietnia zapowiedziano jednak znoszenie części ograniczeń, postanowiliśmy więc wziąć byka za rogi. Współpraca z gminą układa się rewelacyjnie, zwłaszcza z Arturem Opasem i po dwóch tygodniach mieliśmy już praktycznie wszystkie zgody. Zawody udało się więc zorganizować, choć niestety pogoda nie dopisuje - mówi Paweł Kotas, organizator triathlonu. Jak dodaje ma nadzieję, że we wrześniu pogoda będzie już lepsza i będzie mogło wystartować więcej zawodników.
Tym razem wpłynęło około 300 zgłoszeń od uczestników, czyli wypełniono limit, który zaplanowali organizatorzy. Po 150 zawodników startuje na dystansie 1/4 i 1/8 IronMan"a, do tego 12 sztafet, a do zawodów GreatKids zgłoszono niemal setkę dzieci.
Od rana zawodnicy rywalizowali na dystansie 1/8 IM. Pierwszy linię mety przekroczył Radosław Bartkowski ze Strzelec Krajeńskich. - Pływało się świetnie, woda była bardzo ciepła, rower bardzo szybki, biegło się ciężko, ale miałem sporą przewagę, więc pozwoliłem sobie na w miarę luźny bieg. Świetne zawody i będę tu wracał - mówił po przekroczeniu linii mety. Jak dodaje, zwycięstwo bardzo cieszy, ale mierzył wysoko, na pierwszą piątkę.
Z kolei wśród kobiet Aleksandra Ferchmin z Poznania. Wśród sztafet najlepsi okazali się reprezentanci Boekestijn Transport Service w składzie: Krzysztof Kubiak, Wojciech Niemier i Adam Konieczny.
Trwa rywalizacja dzieci oraz na dystansie 1/4 IronMan"a.