Dziury, błoto i ogromne kałuże. Miasto robi niewiele…

Sytuacja na Osiedlu Ogrody w Kościanie budzi nie tylko frustrację mieszkańców, ale również obawy o bezpieczeństwo i komfort życia. Każdego dnia muszą zmagać się ze sporymi dziurami w drodze, ogromnymi kałużami i błotem, które utrudniają poruszanie się zarówno samochodami, jak i pieszo.

Osiedle Ogrody w Kościanie to część miasta, która aktualnie się rozwija i powstają tam nowe domy. Niestety, droga tam jest nieutwardzona. Stan nawierzchni pozostawia wiele do życzenia. Błoto i woda stały się niemalże codziennością, sprawiając, że przemieszczanie się po drodze, zarówno pieszo, jak i samochodem, to spore wyzwanie. – Problem jest bardzo duży. Mamy tu dziurę na dziurze. Wielokrotne nasze interwencje w urzędzie spełzają na niczym. Pierwsze zgłoszenia o problemach były już w 2016 rok. Sytuacja jednak się pogarsza, więc od sierpnia 2023 roku apelujemy o rozwiązanie problemu bardziej intensywne – opowiada jedna z kobiet tam mieszkających.

Prośby o interwencję w tej sprawie, kierowane do władz miasta, nie przynosiły do tej pory oczekiwanego rezultatu. Reakcja miasta była, delikatnie mówiąc, niewystarczająca. Owszem, dokonywano prób odpompowywania wody, ale te doraźne działania nie rozwiązały problemu w sposób trwały. – Burmistrz zorganizował spotkanie, opowiadał co chce zrobić, ale niewiele zrobił. Działania chwilowe niestety nie przynoszą żadnego efektu. Naczelnik Wydziału Infrastruktury też obiecywał, że coś z tym problemem zrobi, ale wygląda na to, że gdy tylko kończyliśmy rozmowę, to o nas zapominał – żali się kobieta. Należy jednak dodać, że po deszczach, zwłaszcza tych intensywnych, wodę wypompowywano z drogi, ale dawało to krótką ulgę i nie rozwiązywało problemu dziur.

Oczekiwanie na odpowiedź

Czy mieszkańcy osiedla Ogrody są skazani na borykanie się z tymi niedogodnościami na własną rękę? Jak długo jeszcze będą musieli czekać na kompleksowe działania, które przywrócą normalność i bezpieczeństwo na ich ulicach? I wreszcie, czy ryzyko utknięcia własnego pojazdu w błocie pośrodku osiedlowej drogi jest czymś, do czego należy się po prostu przyzwyczaić? Na początku stycznia tego roku zadaliśmy burmistrzowi, Piotrowi Ruszkiewiczowi, kilka pytań w tej sprawie. Pytania wysłaliśmy mailem z prośbą o jak najszybszą odpowiedź.

Odpowiedzi nie było, burmistrz nie odbierał też telefonu. Gdy minęły dwa tygodnie i po ponownej próbie kontaktu telefonicznego, napisaliśmy więc sms z prośbą o udzielenie odpowiedzi, lub pisemną odmowę jej udzielenia. Był to piątek, 19 stycznia. Wtedy burmistrz oddzwonił, tłumacząc, że maila nie zauważył i że odpowiedzi udzieli w poniedziałek. W poniedziałek otrzymaliśmy informację, że na wtorek zaplanowano spotkanie z mieszkańcami, odpowiedzi należy oczekiwać więc po spotkaniu. I rzeczywiście odpowiedź nadeszła dzień po spotkaniu.

Odpowiedź

W odpowiedzi na pytania dotyczące złego stanu dróg na osiedlu Ogrody zapewniam Pana, że sytuacja jest dobrze znana urzędowi, i że podejmowane są doraźne działania mające na celu poprawę sytuacji. Realizowane w obrębie osiedla prace budowlane związane są z koniecznością wjazdu ciężkiego transportu, co przyspiesza powstawanie dziur w drodze gruntowej. W związku z obfitymi opadami deszczu i roztopami Urząd Miejski Kościana trzykrotnie zlecał odpompowanie wody opadowej, która w nadmiernych ilościach pozostawała w pasie drogowym i nie była wchłaniana ze względu na niesprzyjające warunki gruntowe i wysoki poziom wód gruntowych. Odbyło się spotkanie na osiedlu Ogrody, w którym uczestniczyło 12 mieszkańców, Mikołaj Grabowski, naczelnik Wydziału Infrastruktury i Rozwoju Miasta Urzędu Miejskiego Kościana oraz Krzysztof Nadobnik, przedsiębiorca świadczący usługi utwardzania nawierzchni dróg. Zaproponował on zebranym możliwe do zastosowania techniki profilowania, wzmocnienia podłoża oraz odprowadzenia wód gruntowych. Mieszkańcy zaakceptowali przedstawioną koncepcję, a przedsiębiorca w najbliższych dniach ma przedstawić planowane koszty prac obejmujących zmianę profilu drogi, nawiezienia kruszywa, wykonania ścieku wraz z odprowadzeniem wody opadowej. Uwagi zgłoszone przez uczestników zebrania zostały spisane w formie krótkiej notatki. Potencjalny wykonawca nie podał żadnego terminu realizacji prac, ponieważ są one uzależnione od warunków pogodowych – czytamy w odpowiedzi.

Daje to nadzieję, że wkrótce, po latach apeli i próśb, sytuacja się poprawi. Szkoda tylko, że sprawa “ruszyła” dopiero po medialnej interwencji i naciskach na udzielenie odpowiedzi na zadane przez nas pytania.

do Góry