Delfinoterapia to forma zajęć, która pomaga w lepszym funkcjonowaniu chorej na autyzm Wiktorii ze Śmigla. Niestety terapia jest kosztowna, dlatego rodzina apeluje o pomoc.

Wiktoria Nalepa ze Śmigla ma 7 lat. W 2017 roku stwierdzono u niej autyzm. Dziewczynka żyje więc w tylko sobie znanym świecie. Prawie nie mówi, trudno więc nawiązać jej kontakt z innymi, choć często się stara. Trudno też odgadnąć ile rozumie z tego, co się do niej mówi, a słowa trzeba podpierać też gestami. Wymaga szczególnej opieki. Autyzm jest zaburzeniem nieuleczalnym, ale istnieją terapie, które znacznie poprawiają funkcjonowanie tych osób. Jedną z nich jest delfinoterapia.

– Wiktoria ma swoje “rytuały”. Kocha bose nogi. Uwielbia lody o każdej porze roku. Boi się ciemności i nie lubi spacerów gdy robi się szaro. Lubi śpiewać. Mimo, że mowa niezbyt działa, to zaskakujące, ale melodie różnych piosenek odtworzy, nawet słowa, choć po swojemu. Uczy się liczyć. Postępy są, ale wiem że długa droga przed nią – opowiada mama dziewczynki.

Odbyła już jeden turnus delfinoterapii, który przyniósł znaczne postępy. Dlatego też rodzice pragną, by wzięła udział w drugim. Także Wiktorii te zajęcia bardzo się spodobały. Niestety zajęcia te są drogie. 10 sesji z delfinami, 10 z logopedą i 10 terapeutą, a dodatkowo przelot do Turcji i zakwaterowanie, gdzie się odbywają, to koszt 23 tysięcy złotych. Rodziny po prostu na kolejny wyjazd nie stać.

Dlatego też, widzą sporą poprawę po pierwszym turnusie, założono zrzutkę na turnus drugi. Pomóc Wiktorii można na portalu “Zrzutka” – TUTAJ. Na facebooku odbywają się też licytacje – TUTAJ.

do Góry