Ogromnym zainteresowaniem cieszył się tegoroczny Czempiński Jarmark Mikołajkowy. Atmosfera była iście świąteczna, a niespodzianką dla odwiedzających Tlenownię był żywy renifer i Święty Mikołaj.

Już po raz drugi Czempiński Jarmark Mikołajkowy odbył się Centrum Aktywizacji Społecznej Tlenownia. Miejsce to świetnie pasuje do tego typu imprez, co pokazała frekwencja na imprezie. Na jarmark przyszły bowiem prawdziwe tłumy. Już przy wejściu gości witał Święty Mikołaj, do którego przez cały czas trwania wydarzenia stała kolejka dzieci, które chciały sobie zrobić z nim zdjęcie. Obok Mikołaja zobaczyć można było żywego renifera, który okazał się nie lada gratką, zwłaszcza dla najmłodszych.

Stoiska handlowe zlokalizowano zarówno na zewnątrz, jak i pod dachem. Nie zabrakło oczywiście wypiekanych przez burmistrza Czempinia, Konrada Malickiego i jego zastępcę, Andrzeja Sochę pierników. Te można było też udekorować według własnego pomysłu i oczywiście zjeść. Wypiekanie odbywało się w tym roku na widoku. Nie zabrakło też świątecznej muzyki, także w wykonaniu czempińskiej orkiestry na żywo.

Myślę, że złożyło się na to [wysoką frekwencję – przyp. autor] kilka czynników. Jarmark odbywa się w nowym miejscu i nie mamy ograniczeń pandemicznych. Co prawna w ubiegłym roku jarmark był już tutaj, ale była pandemia. Dlatego myślę, że jest dużo więcej osób. Mamy też dodatkowe atrakcje, co jest dodatkowym argumentem, żeby jarmark odwiedzić. Długo myślałem, jaką nową atrakcję zorganizować. Renifer kojarzy się ze świętami, więc podsunąłem pomysł, żeby się za czymś takim rozejrzeć – mówi Andrzej Socha, zastępca burmistrza Czempinia.

Po zakończeniu jarmarku odpalono też świąteczne iluminacje zdobiące miasto.

do Góry