Do pożaru doszło najprawdopodobniej w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej. Rodziny w mieszkaniu nie było, przebywał tam tylko pies, który pożaru nie przeżył. Padł w wyniku zatrucia dymem. Ogień całkowicie strawił kuchnię wraz ze wszystkimi sprzętami oraz korytarz. Ucierpiały też inne pomieszczenia. Praktycznie całe mieszkanie wymaga remontu.
- Dopiero co zdążyliśmy otrząsnąć się po śmierci mojej mamy, a tutaj spadają na nas kolejne kłopoty. Remont generuje ogromne koszty, potrzeba dużo czasu, żeby to wszystko zrobić. Tyle ile będziemy mogli, zrobimy sami, z pomocą sąsiadów i dziadków. Niestety, jesteśmy sami z ojcem, nie stać na nas remont, zakup wszelkich mebli i sprzętów. Wiele naszych środków finansowych poszło na leczenie mamy, której niestety nie udało się uzdrowić. Jesteśmy zdani na siebie. Prosimy o wszelką pomoc. Jeśli możesz, wpłać choć 1zł proszę. Każdy grosz się liczy w tej sytuacji. Niestety, nie mieliśmy ubezpieczenia, które mogłoby pokryć jakiekolwiek koszty - wyjaśnia w opisie zrzutki pani Małgorzata.
Pomóc można poprzez wpłatę na zrzutkę TUTAJ. Przydadzą się też meble i sprzęty kuchenne.
Zdjęcie: FB