Gasić pożary w Australii mieli strażacy z GFFFV, czyli grupy o angielskiej nazwie Ground Forest Fire Fighting using Vehicles. Informacje, które do nas dotarły nieoficjalnie wskazywały na to, że do komend powiatowych PSP rozesłano zapytanie, czy strażacy należący do tej grupy są gotowi wyjechać do Australii. Podobno wytypowano także 30 strażaków, którzy mieliby wziąć udział w akcji pomocy. W tej grupie znalazło się dwóch strażaków z Kościana.
Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu dementuje jednak te pogłoski. - W mediach pojawiły się błędne informacje. Owszem przeprowadziliśmy sprawdzenie gotowości, ale decyzja jeszcze nie zapadła - wyjaśnia mł. bryg. Lucyna Rudzińska z zespołu prasowego. - Takie sprawdzenie gotowości od czasu do czasu się robi. Strażacy muszą być bowiem w gotowości - podkreśla.
Przypomnijmy, że pożary w Australii trwają od października. Zginęło w nich niemal 20 osób, a wiele uważa się za zaginione. Ogień zniszczył miliony hektarów lasów, spowodował śmierć ponad pół miliarda zwierząt. Sytuację pogarszają wysokie temperatury i susza.
Zobacz też: Strażacy z Kościana gaszą pożary w Szwecji