W sobotę, 25 maja, w Nowym Dębcu odbyły się biegi z przeszkodami dla dzieci Runaway Drogbruk Junior. Wystartowało około 500 dzieci.
Bieg Runaway Drogbruk Junior Kościan odbył się w Nowym Dębcu po raz piąty. Jest to bieg z przeszkodami dla dzieci, który co roku cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Nie inaczej było i w tym roku, ponieważ do udziału zapisano około 500 dzieci.
Rywalizacja odbywała się na trzech dystansach, w zależności od wieku uczestników. Start i metę zlokalizowano na plaży głównej. Na trasie przygotowano z kolei najróżniejsze przeszkody. Najmłodsi, w kategorii Bąbel, do pokonania mieli około 200-metrową trasę, na której do pokonania było kilka przeszkód. Musieli m.in. pokonywać płotki, przechodzić przez dziury, opony, linki, czołgać się, a pod koniec nawet pokonać płytki basen z wodą. Jedne były łatwiejsze, inne bardzo trudne. Oczywiście chodziło tu przede wszystkim o zabawę, dlatego też nie wszystkie trzeba było pokonać. Nieco starsi, startujący w kategorii Kids, a także w kategorii Junior, do pokonania mieli już około kilometrową trasę i kilkanaście przeszkód. Zabawa była przednia, tym bardziej że dopisała pogoda.
- Biegło się średnio, ale było fajnie. Najtrudniejsze były drążki, a takie kółko przez które trzeba było przechodzić. Najfajniejszy był basen - opowiada mała Alicja Łabutka z Turwi, zmęczona po pokonaniu toru, ale też zadowolona. Podczas zawodów towarzyszył jej tata, pan Roman, który chciał pomagać córce, ale ta postanowiła nawet te trudne przeszkody pokonać samodzielnie. - Nie chciałam pomocy, bo starałam się, żeby było fajniej - tłumaczy Alicja. W zawodach udział wzięła drugi raz i podkreśla, że tor był trudniejszy niż przed rokiem. Córce i mężowi kibicowała pani Beata.
Oprócz zawodów przygotowano też dla uczestników ściankę do zdjęć, a także dmuchańce, a na koniec imprezy zaplanowano "piana party".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze